Dolar i złoty idą w górę

Piotr Burza
07-10-1998, 00:00

Dolar i złoty idą w górę

Otwarcie wtorkowej sesji potwierdziło poniedziałkowe umacnianie się złotego. Miało na to wpływ przyznanie nagrody dla „Ministra Finansów Roku” Leszkowi Balcerowiczowi, co zwiększyło zaufanie do Polski w oczach zachodnich inwestorów. Dealerzy ostrzegają jednak przed przedwczesnym optymizmem. Polski rynek walutowy jest uzależniony od sytuacji na świecie, a trudno teraz przewidzieć, czy wzrost wartości złotego na początku tygodnia jest zmianą trendu, czy też chwilową korektą przed dalszym spadkiem.

PRZED POŁUDNIEM za dolara płacono 3,5600/80 zł, a za markę 2,1870/930 zł, przy odchyleniu od parytetu 2,47/2,23 proc. Nieco później widełki między ceną kupna i sprzedaży rozszerzyły się do stu punktów bazowych. Taka sytuacja potwierdziła nastrój niepewności i wyczekiwania na rozwój wydarzeń na świecie. W południe kurs złotego nadal szedł do góry. Za dolara płacono 3,5645 zł, a za markę 2,1775 zł, przy odchyleniu od parytetu 2,57/2,52 proc. Było to spowodowane dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych polskimi obligacjami.

NA DZISIEJSZYM przetargu Ministerstwo Finansów zaoferuje papiery wartościowe o stałym oprocentowaniu, o wartości 900 mln złotych. Pod koniec dnia złoty nieco się umocnił, co potwierdziło popołudniowy optymizm wśród dealerów. Za dolara płacono 3,5520/50 zł, za markę 2,1640/60 zł, przy ochyleniu od parytetu 3,04/2,96 proc.

NAJWAŻNIEJSZYM wydarzeniem na światowym foreksie były niewątpliwie wielkie wahania dolara. Po lekkim wzmocnieniu w poniedziałek, we wtorek rano zielony ponownie zanurkował. Pierwszy sygnał osłabiania się jego wartości dała japońska giełda walutowa. Po południu czasu tokijskiego cena dolara kształtowała się w granicach 133,68, czyli o 2,08 jena mniej niż w poniedziałek, aby na zamknięciu sesji dojść do 132,70 jenów. W Europie dolar osłabił się, tak do marki, jak i do franka szwajcarskiego. Rano w Londynie i Frankfurcie za dolara płacono 1,6250 marki i 1,3370 franka szwajcarskiego. Spadek wartości amerykańskiej waluty był spowodowany coraz większym zamieszaniem politycznym w Stanach Zjednoczonych. Erskine Bowles, szef kancelarii w gabinecie Billa Clintona, ogłosił że w tym miesiącu ustąpi ze stanowiska. E. Bowles był odpowiedzialny za porozumienie między Kongresem i Białym Domem w sprawie zrównoważenia budżetu, negocjacje nie zostały zakończone.

PO POŁUDNIU dolar odbił się, ponieważ odnotowano duże oferty kupna. Głównie kupowały banki europejskie. Za zielonego płacono 1,6813 marki i 1,3478 franka szwajcarskiego, a za funta 1,6810 USD. Giełda walutowa na Wall Street potwierdziła umacnianie się dolara.

WCZORAJ na międzybankowej giełdzie walutowej w Moskwie odbyła się pierwsza sesja specjalna, na której rosyjskie przedsiębiorstwa przymusowo sprzedawały połowę wpływów uzyskanych z eksportu. Tą metodą Bank Centralny Rosji chce uzupełnić rezerwy dewizowe, które od początku roku zmalały o 30 proc. i wynoszą 12 mld USD. Dzisiejszy oficjalny kurs rubla został ustalony na 15,8 rubla za dolara.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dolar i złoty idą w górę