NOWY JORK (Reuters) - Dolar wzmocnił się w środę wobec euro, ponieważ coraz więcej danych makroekonomicznych wskazuje na to, że amerykańska gospodarka najgorsze ma już za sobą i stopniowo nabiera rozpędu.
W skróconym z powodu Święta Dziękczynienia tygodniu obroty na rynku walutowym były niewielkie, ale za to obfitował on w ważne dane makroekonomiczne. Większość z nich sugeruje, że USA wychodzą na gospodarczą prostą.
Indeks Uniwersytetu Michigan, obrazujący poziom nastrojów wśród amerykańskich konsumentów wzrósł w listopadzie do 84,2 punktu z 80,6 w październiku. Dzień wcześniej wzrósł analogiczny indeks Conference Board, ale wzrost ten był niższy niż oczekiwano.
"To na razie nie jest ugruntowana tendencja, ale w ostatnich kilku tygodni dane z USA były lepsze niż z Europy, a szczególnie z Niemiec" - powiedział John McCarthy z ING Capital Markets.
Dolar umocnił się także dzięki cotygodniowemu raportowi Departamentu Pracy, z którego wynika, że liczba osób ubiegających się pierwszy raz o zasiłek drugi tydzień z spadła gwałtownie i osiągnęła najniższy poziom od dwóch lat.
Także w środę inwestorzy otrzymali informację, że zamówienia na dobra trwałe wzrosły w październiku o 2,8 procent po ostrym spadku o 4,6 procent miesiąc wcześniej.
Dodatkowo indeks PMI z okręgu Chicago, obrazujący poziom aktywności w sektorze wytwórczym wzrósł gwałtownie w listopadzie w porównaniu z październikiem.
Inwestorzy czekają jeszcze na publikację przez Zarząd Rezerwy Federalnej "beżowej księgi" - raportu na temat stanu gospodarki.
Euro nie zareagowało natomiast na propozycję Komisji Europejskiej, która chciałaby mieć większą możliwość wpływania na kraje członkowskie UE w kwestii stosowania unijnych reguł budżetowych.
O godzinie 18.45 euro wyceniano na 98,92 centa, czyli o prawie 0,5 procent niżej niż we wtorek na zamknięciu i najniżej od prawie miesiąca.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))