Podczas środowej sesji na rynku złotego nie doszło do większych zmian. Polska waluta zyskała wobec dolara, wartość euro zasadniczo się nie zmieniła. Kurs USD/PLN osiągnął rano okolice 3,6520, zbliżając się do ważnego poziomu wsparcia — 3,65. Kurs euro pozostawał stabilny w przedziale 4,51–4,53. Trwa więc konsolidacja w okolicach poziomu 3,5 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.
Na korzyść złotego wpłynęły w pewnym stopniu dobre dane dotyczące wykonania budżetu. Okazało się, że deficyt po czerwcu został wykonany w 43–45 proc. rocznego planu wobec 61,5 proc. w I półroczu 2003. Inwestorzy dobrze też odebrali wyniki przetargu papierów skarbowych. Po aukcji obligacji nasza waluta nieznacznie się umocniła, ale wkrótce wartość złotego powróciła do wcześniejszych poziomów. Inwestorzy zignorowali kłopoty sektora bankowego w Rosji, gdzie kolejne instytucje finansowe zaprzestają wypłat środków klientom. O godzinie 15.50 dolar wyceniany był na 3,6575 zł, a euro na 4,5230 zł (odchylenie –3,48 proc.). Jeśli nie dojdzie do zawirowań na krajowej scenie politycznej złoty ma szansę na dalsze umocnienie i testowanie ważnego poziomu 4,50 złotego za euro. Cena dolara ma przed sobą istotny poziom wsparcia w okolicach 3,60.
Na rynku międzynarodowym euro nadal umacniało się do dolara. Rozpoczynając dzień od poziomu 1,2270, wspólna waluta wzmocniła się do linii niedawnego oporu 1,2370. Kolejna przeszkoda dla wzmocnienia euro to poziom 1,2380. Wzrost kursu EUR/USD to przede wszystkim wynik negatywnych informacji z rynku amerykańskiego. Gorsze od oczekiwanych wyniki sektora usług oraz wysokie ceny ropy naftowej oddalają perspektywę mocniejszej podwyżki stóp procentowych w USA. Różnica w oprocentowaniu obu walut pozostaje więc jedną z zasadniczych przyczyn wzrostu kursu euro. O 15.50 euro wyceniane było na 1,2365 USD.
Na rynku brakuje obecnie pozytywnych sygnałów, które mogłyby umocnić dolara. Kurs EUR/USD powinien utrzymywać się w przedziale 1,2260-1,24.