Czwartkowa sesja nie przyniosła większych zmian na rynku złotego. Cena dolara wahała się od 3,7410 do 3,7665 zł, notując najniższy poziom od 18 czerwca. Cena euro pozostawała w przedziale 4,6395 4,6620 zł.
Obroty na rynku są coraz mniejsze. Gdyby nie działania podejmowane we wtorek i środę w okolicach fixingu przez jeden z krajowych banków, to na rynku praktycznie nic by się nie działo. Zdaniem części analityków próby wpłynięcia przez tę instytucję na poziomy kursów rynkowych mogły mieć związek z zapowiedzianą 5 grudnia przez Ministerstwo Finansów operacją wymiany na złotówki 250 mln euro z kredytu EBI. Jednak Ryszard Michalski, wiceminister finansów, zasugerował dziś dziennikarzom, że resort nie rozpoczął jeszcze tej operacji. O godzinie 15.58 dolar wyceniany był na 3,7640 zł, a euro na 4,6550 zł (odchylenie –0,66 proc.).
Dziś w Sejmie odbędzie się głosowanie nad przyszłorocznym budżetem. Należy oczekiwać, że zostanie on uchwalony. Należy oczekiwać kolejnych spadków ceny dolara do złotego i dalszej stabilizacji kursu EUR/PLN.
Notowania europejskiej waluty do dolara osiągnęły wczoraj rano kolejny szczyt. Kurs EUR/USD wzrósł z 1,2389 do 1,2436. Inwestorzy chętnie kupowali euro. Tym bardziej że coraz silniejsza wspólna waluta na razie nie przeraża europejskich polityków. Nout Wellink, szef banku centralnego Holandii oraz członek rady Europejskiego Banku Centralnego (ECB), powiedział, że mocne euro nie szkodzi europejskiej gospodarce i jest w jej interesie. W podobnym tonie wypowiadał się również Jean-Claude Trichet, szef ECB. Pojawiła się też informacja pochodząca ze źródła w ECB, że bank ten nie zamierza interweniować do czasu, gdy kurs EUR/USD pozostaje poniżej poziomu 1,35.
Wspólnej walucie dodatkowo we wzroście pomogły dobre dane z Eurolandu. O godzinie 10.00 okazało się, że nastroje niemieckich przedsiębiorców w grudniu były lepsze niż oczekiwano. Indeks Ifo wzrósł do 96,8 pkt z 95,7 pkt w listopadzie. Na rynku oczekiwano wzrostu do 96,5 pkt. Hans Werner Sinn, szef instytutu Ifo, podkreślił, że skutek umacniającego się euro dla niemieckiej gospodarki nie jest jednoznaczny.
W kolejnych godzinach handlu, początkowo w oczekiwaniu na dane z USA, a następnie w reakcji na nie, kurs euro zniżkował do 1,2358 USD. O godzinie 14.30 podano, że w minionym tygodniu liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w USA spadła do 353 tys. z 375 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Na rynku oczekiwano zniżki do 365 tys. z 378 tys. przed rewizją. O godzinie 15.58 euro wyceniano na 1,2364 USD.
Na rynku euro i dolara inwestorzy postanowili zrealizować cześć zysków z krótkich pozycji w dolarze. Wydaje się jednak, że spadki kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,2340/60 powinny zostać wykorzystane do zakupów wspólnej waluty. Trend na rynku nadal jest wzrostowy.