Dolar przebił 4 zł i jest najdroższy od listopada

Marek Nienałtowski
15-04-2004, 00:00

Nasza waluta w środę po raz kolejny traciła. W ciągu dnia jej odchylenie od dawnego parytetu sięgnęło 3,2 proc. Wraz z postępującym spadkiem kursu EUR/USD cena dolara wzrosła do 4,0068 zł i znalazła się na najwyższym poziomie od 7 listopada 2003 r. Cena euro poruszała się w przedziale 4,7300/50-4,7655 zł i nie uległa większej zmianie w porównaniu z wtorkiem.

Nie dość, że sytuacja na krajowej scenie politycznej jest napięta, a realizacja planu Hausnera coraz mniej prawdopodobna, to coraz głośniej mówi się o oddalającym się terminie wejścia Polski do strefy euro. O tym, że z powodu deficytu budżetowego nie uda się nam wejść do EMU w 2007 r. mówił we wtorek Dariusz Filar, członek RPP. W środę dołączył do niego szef NBP Leszek Balcerowicz.

Jeszcze większy pesymizm bije z raportu S&P: z dziesiątki wchodzącej w maju do UE właśnie Polska i Czechy jako ostatnie przyjmą euro — najwcześniej w roku 2010. Nic więc dziwnego, że przeprowadzona w środę przez Ministerstwo Finansów aukcja obligacji 10-letnich nie powiodła się. Ministerstwo poinformowało, że w czwartek aukcja dodatkowa się nie odbędzie.

GUS opublikował dane o inflacji, które pokryły się z oczekiwaniami analityków, że wskaźnik cen w marcu wzrośnie do 1,7 proc. z 1,6 proc. w lutym. O godz. 16.15 dolar wyceniany był na 3,9985 zł zł, a euro na 4,7590 zł (odchylenie +3,11 proc.). Na rynku wciąż utrzymuje się bardzo nerwowa atmosfera. Nasza waluta traci na wartości i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będzie nadal tracić.

W oczekiwaniu na publikowane w środę po południu bardzo ważne dane makro z USA notowania euro do dolara poruszały się w przedziale 1,1893- -1,1958. Dolar był nadal mocny po tym, jak okazało się, że sprzedaż detaliczna w USA w marcu była trzykrotnie lepsza niż prognozowano. Opublikowane o godz. 14.30 dane z USA okazały się bardzo dobre dla amerykańskiej waluty. Inflacja w marcu wyniosła 0,5 proc. i była wyższa niż prognozowane 0,3 proc. Z kolei deficyt handlowy w lutym spadł do 42,09 mld z 43,46 mld USD po rewizji w styczniu. Spodziewano się 42,5 mld USD.

Dane te przybliżyły perspektywę podwyżki stóp w USA i nic dziwnego, że dolar zareagował aprecjacją. Euro spadło do 1,1868 USD i znalazło się na najniższym poziomie od 26 listopada 2003 r. O godz. 16.15 wyceniane było na 1,1909 USD. Amerykańska waluta rośnie w siłę. Dla kursu euro najbliższym technicznym wsparciem jest 1,1860 USD. Wydaje się, że szanse na jego przebicie są dość spore, a droga do 1,1755/50 stanie otworem.

Notowania amerykańskiej waluty do jena znacznie wzrosły. Początkowo kurs dolara w oczekiwaniu na dane makro z USA zwyżkował z 106,64 do 107,89 JPY. Po ich przedstawieniu wzrósł do 108,71 JPY, najwyższego poziomu od 17 marca. Na cenie jena ciąży sprawa japońskich zakładników przetrzymywanych w Iraku, a także informacje, że japoński państwowy fundusz emerytalny chce w tym roku fiskalnym zainwestować ponad 2,3 bln JPY w zagraniczne aktywa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dolar przebił 4 zł i jest najdroższy od listopada