Dolar wciąż jest najsilniejszy

Mariusz Potaczała
26-11-2001, 00:00

Europejska waluta nadal znajduje się pod silną presja spadkową. Ostatnie dane IMM potwierdzają, że inwestorzy niemal całkowicie zredukowali długie pozycje w kontraktach futures na EUR, które mieli od kilku miesięcy. Fakt ten doskonale odzwierciedla więc oczekiwania, jakie mają inwestorzy co do tej waluty w najbliższej przyszłości i potwierdza nasze prognozy.

Naszym zdaniem, inwestorzy powinni obecnie wykorzystać wzrosty kursu EUR/USD w okolice 0,8880 do sprzedaży EUR. W najbliższym czasie widzimy bowiem możliwość przełamania poziomu EUR/USD 0,8750 i spadki w okolice 0,8725.

Analizując dane makroekonomiczne, opublikowane w minionym tygodniu, należy zwrócić szczególną uwagę na niepokojące informacje napływające z Niemiec. Wskaźnik nastrojów niemieckich biznesmenów Ifo znalazł się w październiku na najniższym poziomie od 8 lat, a dynamika PKB w III kwartale okazała się ujemna. W rezultacie tego notowania EUR/USD osiągnęły trzymiesięczne dno, spadając do poziomu 0,8750. Informacje o zwiększeniu rezerw walutowych Chin w EUR dały wsparcie wspólnej walucie i pod koniec tygodnia kurs EUR/USD ustabilizował się w okolicy 0,8800.

PKB Niemiec spadł w III kwartale o 0,1 proc. Analitycy oczekiwali tymczasem, że PKB w III kwartale nie zmieni się i wzrośnie o 0,4 proc. rok do roku. Z definicji wynika, że dwa kwartały z kolei z ujemną dynamiką wzrostu gospodarczego oznaczają recesję. Niemcy znajdują się więc o krok od recesji, tym bardziej że większość ekonomistów jest zdania, że w pierwszym półroczu 2002 PKB w Niemczech znowu spadnie.

Oznaki recesji potwierdzają również ekonomiści instytutu Ifo. Ich zdaniem, wartość wskaźnika Ifo znajduje się obecnie na poziomie, który w przeszłości zwykle poprzedzał recesję. Po ostatnim spadku indeksu niepokojący jest fakt, że większość badań przeprowadzono po tym jak ECB obniżył stopy procentowe. Redukcja stóp nie wpłynęła więc na poprawę nastrojów biznesmenów, a patrząc przez pryzmat przyszłych oczekiwań (składowa indeksu Ifo – future expectations) należy spodziewać się dalszego pogłębiania pesymizmu. Z opinią tą zgadza się Gernot Nerb, przewodniczący instytutu Ifo. Jego zdaniem, nastroje w gospodarce nie osiągnęły jeszcze najniższego poziomu, poprawa ma nastąpić w 2002 r. Nerb wezwał też ECB do obniżki stóp procentowych w pierwszym półroczu 2002. Według analityków, taka obniżka będzie możliwa także dlatego, że spadnie presja inflacyjna.

Opublikowane w minionym tygodniu dane z Niemiec wskazują, że w ciągu miesiąca wskaźnik CPI spadł o 0,2 proc. do rocznego poziomu 1,7 proc., a najnowsze szacunki mówią, że wskaźnik CPI w Eurolandzie spadnie do referencyjnego poziomu 2,0 proc. już na początku przyszłego roku.

Na czteromiesięcznym dnie znalazł się również brytyjski funt. W piątek notowania GBP/USD spadły do poziomu 1,4040. Bezpośrednią przyczyną spadków funta były obawy inwestorów, że premier Tony Blair ogłosi datę referendum w sprawie wejścia Wielkiej Brytanii do strefy euro. Zdaniem analityków, przed wejściem do EMU brytyjska waluta ulegnie deprecjacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dolar wciąż jest najsilniejszy