Dolar zdrożał o 10 gr

Adam Łaganowski
opublikowano: 2005-03-22 00:00

Na rynku walutowym znów było wczoraj bardzo nerwowo. Inwestorzy zagraniczni pozbywali się polskiej waluty. Złoty słabł, a wahania kursów były bardzo duże. Rano za dolara płacono 3,03 zł, a około godziny 14.00 już nawet 3,13 zł. Euro zdrożało z 4,04 do 4,13 zł. Później złoty odrobił część strat. O 16.30 za dolara płacono już 3,0980 zł, a za euro 4,0860 zł.

Tym razem wycofywanie kapitału z Polski to efekt ogólnego klimatu inwestycyjnego na świecie. Rynek patrzy na jutrzejsze dane z USA i oczekuje dzisiejszych efektów posiedzenia amerykańskich władz monetarnych (Fed). Spekuluje się, że w swoim wystąpieniu Alan Greenspan, szef Fed zasygnalizuje wizję większych podwyżek stóp procentowych niż dotychczas oczekiwano. Skłania to inwestorów do powrotu z kapitałem do USA.

Złoty stracił w poniedziałek bardzo dużo, bo aż 10 groszy w relacji do waluty amerykańskiej. Był to wynik umocnienia dolara na rynku międzynarodowym. Trend na kursie EUR/USD zmienia się na spadkowy. Euro jest już ponad 3 centy tańsze, licząc od poprzedniego szczytu. Atak na ubiegłoroczne maksimum przy 1,3666 zostaje więc odłożony na później. Inwestorzy liczą na to, że FED nakreśli we wtorek wizję głębszych i szybszych podwyżek stóp procentowych, co powinno zwiększać atrakcyjność amerykańskich krótkoterminowych papierów dłużnych.

Przedświąteczny tydzień powinien przynieść uspokojenie na rynku, przewagę nadal powinni mieć jednak sprzedający złotego. Poprzednie szczyty zostały pokonane i ruch osłabiający złotego powinien być kontynuowany.