Dolar znowu odzyskuje wigor

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-10-05 00:00

Poniedziałkowy handel złotym odbywał się w spokojnej atmosferze, zgodnie z tendencjami na rynku międzynarodowym, gdzie dolar odrabiał straty z zeszłego tygodnia. Wpływ na naszą walutę mogły mieć również komentarze dotyczące stóp procentowych. Wartość złotego wobec koszyka walut zmieniała się w ciągu dnia nieznacznie. Odchylenie od parytetu wahało się od -7,6 do -7,3 proc. Na początku sesji za euro płacono 4,3350 zł, a za dolara prawie 3,51 zł. Później złoty zyskiwał do euro i tracił do waluty amerykańskiej.

Analitycy Lehmann Brothers i Merrill Lynch twierdzą, że cykl podwyżek stóp w Polsce już się skończył lub jest bliski końca. To efekt silnego złotego oraz gorszych perspektyw gospodarki. Inflacja w końcu roku może spaść do 4 proc. Zdaniem Mirosława Gronickiego, ministra finansów, ze względu na aprecjację złotego w ostatnich miesiącach nie ma potrzeby kolejnych podwyżek stóp. Jeśli do ruchów dojdzie, to będą one miały charakter niewielkich korekt. W podobnym tonie wypowiedziała się Halina Wasilewska-Trenkner z RPP. W jej opinii, groźba eksplozji inflacji wydaje się mniejsza niż w przeszłości, a jeśli kurs złotego się utrzyma, będzie to korzystne dla stóp procentowych, polityki fiskalnej i inflacji. O godz. 16.10 dolar wyceniany był na 3,5220 zł, a euro na 4,3250 zł (odchylenie –7,45 proc.). W krótkim terminie kurs EUR/PLN powinien powrócić w okolice 4,35.

Na rynku międzynarodowym dolar zyskał do euro, bo weekendowe spotkanie ministrów finansów grupy G7 nie przyniosło niespodzianek. Ponownie wezwali oni do elastyczności w polityce kursowej, ale nie próbowali naciskać na Chiny, by te zrezygnowały z zaniżania ceny swojej waluty. Kilka dni przed spotkaniem dolar tracił na fali spekulacji, że G7 zechce naciskać na Pekin. W poniedziałek nastąpiła korekta. Kurs euro spadał systematycznie z 1,2370 do 1,2285 USD. O godz. 16.10 euro wyceniane było na 1,2282 USD.