Dołek cenowy nad Wisłą się pogłębił

Miała być niewielka i przejściowa. Deflacja jednak nic nie robi sobie z prognoz ekspertów i zadomowiła się nad Wisłą na dobre.

W styczniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych znów pogłębiły spadki — do 0,7 proc. rok do roku, a jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że na przełomie roku wyjdą nad kreskę. Dzisiaj jednak ten moment oddalił się przynajmniej do drugiej połowy roku. Deflacja to wciąż zasługa głównie spadku cen ropy i niskich cen na stacjach benzynowych.

Wskaźnik CPI już trzy lata utrzymuje się poniżej celu inflacyjnego banku centralnego. Ekonomiści nie liczą jednak na reakcję władz monetarnych, bo szybko kręcąca się gospodarka nie daje, ich zdaniem, argumentów za cięciem stóp procentowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Dołek cenowy nad Wisłą się pogłębił