Cyfrowy Polsat wykorzysta internet do dystrybucji treści
Jeden z ojców medialnej konsolidacji obiecuje widzom nowe usługi, a inwestorom — wyższy ARPU.
Zakup Polsatu przez Cyfrowy Polsat to giełdowe wydarzenie miesiąca. Zarząd giełdowej spółki zapowiada, że po zakupie telewizji, tylko dzięki natychmiastowym synergiom, marża zysku EBITDA obu spółek może wzrosnąć w dwa lata o 2 pkt proc. Ostatecznie synergie mogą być większe.
— W naszych kalkulacjach braliśmy pod uwagę tylko podstawowe, prosto wyliczone korzyści — mówi Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu, spółki, której marża zysku EBITDA wynosi obecnie 30,3 proc.
Kreator treści
Menedżer widzi synergie w kilku obszarach. Najbardziej oczywiste to centralizacja zakupów i wspólna administracja. Do tego dochodzi zapewnienie treści (tzw. kontent), którą Cyfrowy Polsat do tej pory kupował.
— Będziemy nie tylko dystrybutorem treści, ale także jej kreatorem. Dzięki temu odróżnimy się na rynku, a to docelowo będzie miało przełożenie na wzrost zadowolenia klientów i ich lojalności oraz wyższe ARPU [wpływy od abonenta, które w CP wynoszą po dziewięciu miesiącach 2010 r. 42 zł w pakiecie familijnym wraz z pakietami premium — przyp. red.] — wyjaśnia prezes.
Inne dziedziny synergii to m.in. cross-promocje i wspólny marketing.
— Na naszą decyzję wpłynęło też zmieniające się otoczenie rynkowe i konieczność wdrażania nowych technologii. Wspólne inwestycje oznaczają niższe koszty. Planujemy również wprowadzanie zupełnie nowych produktów dla naszych klientów — co pozwoli nam na zwiększanie ARPU. Silne, budzące zaufanie marki, którymi dysponujemy, na pewno będą ułatwiać ich sprzedaż — mówi Dominik Libicki.
O szczegółach dotyczących nowych produktów i usług nie chce na razie jeszcze mówić. Pewne kierunki są już widoczne.
— Internet jest jednym z głównych kierunków, w którym Cyfrowy Polsat chce się rozwijać. To oczywiste, że wykorzystamy internet jako kanał dystrybucji kontentu — mówi prezes spółki.
— Cyfrowy Polsat był do tej pory biznesem defensywnym, nawet bardziej niż tradycyjne telekomy. W przeciwieństwie do nich był nastawiony tylko na usługi dla odbiorców indywidualnych. Przejęcie Telewizji Polsat otwiera przed spółką nowe możliwości wzrostu — uważa Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities.
Rzadkie dobre
Dominik Libicki zapewnia, że zakup Telewizji Polsat od Zygmunta Solorza-Żaka był pomysłem zarządu Cyfrowego Polsatu.
— Zdecydowaliśmy się na taki krok, wiedząc, że główny udziałowiec Telewizji Polsat rozważa różne opcje, w tym upublicznienie firmy. Uznaliśmy wówczas, że to dobry moment, aby złożyć mu ofertę. Na sprzedaż była ogólnopolska telewizja. To dobro rzadkie i taka okazja mogłaby się więcej nie powtórzyć — mówi Dominik Libicki.
Przypomnijmy, że gdy TVN przejmował platformę "n", inwestorzy źle to przyjęli.
— Owszem, mając w pamięci inne wydarzenia rynkowe, miałem pewne obawy dotyczące reakcji inwestorów na transakcje między podmiotami powiązanymi. Nie odwiodło nas to jednak od realizacji pomysłu. — mówi prezes.
Powiększona o telewizję grupa Cyfrowego Polsatu nie zmienia planów dotyczących rozwoju sieci LTE i nowych usług.
— Podtrzymujemy wprowadzenie w przyszłym roku usług w technologii LTE, zamówiliśmy już pierwszą partię modemów, a szczegóły planujemy podać w grudniu. Pracujemy właśnie nad nową umową na korzystanie z sieci radiowej na kolejne 12 miesięcy. Zostanie podpisana do końca roku — zapowiada prezes Cyfrowego Polsatu.
Plan przejęcia Polsatu
17 grudnia NWZA Cyfrowego Polsatu zajmie sie uchwałami zmierzającymi do finalizacji zakupu Telewizji Polsat. Umowa inwestycyjna przewiduje, ze cześć kwoty — ponad 1,15 mld zł z 3,75 mld zł — zostanie zapłacona przez potrącenie wierzytelności Cyfrowego Polsatu z tytułu zapłaty za akcje objęte przez sprzedających w wykonaniu praw z warrantów subskrypcyjnych. Spółka wyemituje ponad 80 mln akcji serii H w cenie emisyjnej 14,37 zł oraz warranty, uprawniające do ich objęcia.