Czytasz dzięki

Domino na rzecz klimatu

Wygląda na to, że niedawny zielony anons PKN Orlen, stawiający za cel neutralność emisyjną paliwowej firmy w 2050 r., był pierwszą z serii takich zapowiedzi wśród spółek kontrolowanych przez skarb państwa. Drugi podobny anons już padł, ze strony PGE. Energetyczny gigant chce produkować w 2050 r. energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych. Kto następny? Przygotowania do anonsów trwają.

Ten tekst powstał w ramach projektu ZIELONA GOSPODARKA. Więcej artykułów na temat odpowiedzialności ekologicznej w biznesie znajdziesz >>TUTAJ<<

W ślad za liderem

Do 2050 r. daleko, więc i konkretów związanych ze sposobami na redukcję emisji w PKN Orlen jest na razie mało. Mimo to deklaracja kontrolowanej przez państwo firmy ma znaczenie symboliczne, bo Polska — jako jedyny kraj Unii Europejskiej — nie zaakceptowała jeszcze celu neutralności klimatycznej w 2050 r. Deklaracja ma też znaczenie biznesowe, bo grupa Orlenu gwałtownie się powiększa.

Koncern dopiero co przejął Energę, a szykuje się do przejęcie Lotosu i PGNiG. Jak się dowiadujemy, przejmowane spółki chcą wejść na zielony szlak wytyczony przez lidera. „Rozważamy stworzenie strategii zrównoważonego rozwoju dla grupy Lotosu, która ujmowałaby aspekty klimatyczne — tak odpowiada nam na pytania Lotos. Pytany o ślad węglowy odpowiada: „działamy w tym temacie”.

„Trwają prace nad opracowaniem planu metodyki monitorowania oraz wyliczania śladu węglowego” — przekazało nam biuro prasowe Lotosu.

Paliwowa firma podkreśla jednocześnie, że już dziś pod względem poziomu emisji jest na poziomie 10 proc. najlepszych europejskich rafinerii O strategię klimatyczną zapytaliśmy też gazowy PGNiG, który ma dołączyć do grupy Orlenu w tym samym momencie co Lotos.

„PGNiG do końca roku przedstawi aktualizację strategii, która będzie uwzględniać konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych zgodnie z założeniami polityki klimatycznej UE” — odpowiada PGNiG.

Jako że polityka klimatyczna UE twardo idzie w kierunku neutralności w 2050 r., to tego też można się spodziewać po PGNiG.

PKO BP już sobie mierzy ślad węglowy, a Lotos, Azoty i KGHM się do tego szykują. Raportowanie klimatyczne to dziś biznesowa konieczność, choć wiele firm tego nie rozumie

KGHM dopieści fundusze

Klimatycznych anonsów można też oczekiwać ze strony innych kontrolowanych przez państwo firm. Np. grupy Azoty, drugiego największego producenta nawozów w Europie.

„Pracujemy obecnie nad nową strategią, w której uwzględniamy kwestie dotyczące planów związanych z neutralnością klimatyczną. O szczegółach będziemy mogli powiedzieć więcej na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy” — przekazała nam Monika Darnobyt, p.o. rzecznik prasowy Azotów.

Azoty, podobnie jak Lotos, zamierzają też wyliczać swój ślad węglowy.

„Będziemy go mierzyć od przyszłego roku, na razie jednak za wcześnie, by określać szczegółową metodologię” — podaje Monika Darnobyt.

Do wyliczeń przygotowuje się też KGHM, czołówka światowych producentów miedzi. Motywacją są dla niego m.in. wymagania inwestorów instytucjonalnych, wpływających znacząco zarówno na rynki kapitałowe, jak i towarowe.

„Zgodnie z rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi, a także społecznymi, w tym wymaganiami funduszy inwestycyjnych, spółka jest w trakcie przygotowań do opublikowania rozszerzonej informacji o wpływie na środowisko” — podaje miedziowy gigant.

Celów klimatycznych też się można spodziewać. „W najbliższym czasie spółka wypracuje plany i cele strategiczne w obszarze klimatu” — podaje KGHM.

PKO BP na kopalnię nie da

Kwestie związane z klimatem dostrzegają też niektóre kontrolowane przez państwo podmioty z rynku finansowego. Ogłaszania celów związanych z neutralnością nie należy się jednak na razie spodziewać.

„PKO Bank Polski w sprawozdaniu za 2019 r. po raz pierwszy opublikował dane dotyczące emisji gazów cieplarnianych. Dokonał też po raz pierwszy pomiaru swojego śladu węglowego, zgodnie z GHG Protocol” — podkreśla ten największy bank w Polsce, w odpowiedzi na nasze pytania.

PKO BP podkreśla też, że w przypadku sektora wydobywczego węgla kamiennego i brunatnego obowiązuje u niego „zasada braku nowych zaangażowań”. Jeśli chodzi zaś o elektrownie węglowe, to bank zamierza dostosowywać się do polityki krajowej i europejskiej w zakresie klimatu. Problem w tym, że te nie są na razie tożsame.

„Unijne negocjacje odnośnie Zielonego Ładu trwają. Ewentualne decyzje co do tempa ograniczaniafinansowania bank będzie podejmował zgodnie z nowymi wytycznymi” — podaje PKO BP.

Zamiary PKO BP wydają się niesłychanie ambitne na tle skąpych deklaracji ze strony banku Pekao, też kontrolowanego przez państwo.

„Pracując nad nową strategią tworzymy też strategię ESG banku (zrównoważonego rozwoju — red.), w ramach której chcemy określić zasady finansowania projektów energetycznych. Należy przy tym pamiętać, że wprowadzenie systemu SCOPE (wskaźnik emisji cieplarnianych) jest procesem długofalowym, wymagającym zdefiniowania odpowiednich procedur i systemów raportowania” — podaje Pekao.

W „PB” pisaliśmy ostatnio, że Pekao i PZU to dwie ostatnie duże instytucje z sektora finansowego w Europie, które nie mają żadnej polityki odchodzenia od finansowania węgla. Takie wnioski płyną z zestawienia Coal Policy Tool. PZU na naszą klimatyczną ankietę nie odpowiedziało.

Poczta też liczy emisje

Listy pytań „klimatycznych” nie wysłaliśmy do państwowych firm energetycznych, czyli PGE, Enei i Tauronu. To dlatego, że ich strategia zmierzająca do neutralności i tak musi być sprzężona ze strategią państwową, skoro 74 proc. krajowej energii powstaje w elektrowniach węglowych, w większości kontrolowanych przez państwo. Główny pomysł zakłada dziś wydzielenie wszystkich aktywów węglowych do osobnej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, dzięki czemu PGE, Enea i Tauron zazielenią się niemal automatycznie. A co z NABE?

Tego dotyczą właśnie polsko-unijne negocjacje klimatyczne. Ewentualny państwowy cel neutralności klimatycznej musi być wspierane przez biznes, również ten z energetyką niezwiązany. Dlatego o strategię klimatyczną zapytaliśmy np. warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. W odpowiedzi podkreśliła, że jej nowa strategia CSR przewiduje ograniczanie wpływu działalności i funkcjonowania spółek na środowisko naturalne, a także budowanie świadomości ekologicznej wśród pracowników. A gigantyczna Poczta Polska? Przypomina, że w jej strategii na lata 2020-24 zawarty jest cel mierzony m.in. poziomem emisji CO 2 przez infrastrukturę spółki. Dlatego Poczta wymienia flotę aut i ma już 20 samochodów elektrycznych, inwestuje też w termomodernizację budynków.

Lepiej się interesować

Czy biznes powinien raportować i zmniejszać swój wpływ na klimat?

— Tak, ponieważ instytucje finansowe coraz częściej domagają się takich informacji. W życie wchodzą rozporządzenia, które nakładają np. na fundusze inwestycyjne obowiązek raportowania średniego ważonego śladu węglowego spółek portfelowych. Takie raportowanie staje się koniecznością — mówi Piotr Biernacki z Fundacji Standardów Raportowania.

Tymczasem, jak wynika z „Badania Świadomości Klimatycznej Spółek”, większość notowanych na warszawskiej giełdzie spółek nadal prezentuje niski poziom świadomości zagadnień związanych ze zmianą klimatu. Przeciętny wynik osiągnięty przez 151 badanych spółek (przeanalizowano ich raporty roczne) wyniósł 1,87 na 10 możliwych do zdobycia punktów. Sześć spółek: MOL, LPP, LUG, JSW, CCC i Orange Polska uzyskało wynik przekraczający 70 proc. możliwych do uzyskania punktów. Aż 49 spółek nie osiągnęło nawet ułamkowych części punktu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, współpraca: BAM, MZAT, ET, KKAP

Polecane