Domy to dobro luksusowe

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2011-12-06 00:00

Od kilku lat sytuacja na rynku domów jest mało dynamiczna. Ceny spadają, ale powoli

Buduje się niewiele domów, choć ostatnio coraz częściej pojawiają się projekty osiedli domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej, rzadziej bliźniaczej, których powierzchnia jest zbliżona do metrażu dużych mieszkań.

— Większość osób, które decydują się na kupno tego typu nieruchomości, nabywa domy szeregowe. Nawet jeśli są położone w obrębie administracyjnymmiasta, często wymagają dłuższych dojazdów do pracy, szkoły czy przedszkola. Im bardziej przystępna cena, tym większa odległość od centrum, dlatego — także ze względów finansowych, które odgrywają główną rolę — popularność domów nie jest duża — uważa Małgorzata Pajor, dyrektor biura Ober- Haus w Warszawie.

Jeszcze cztery lata temu, przed światowym kryzysem, znacznie zwiększał się popyt, a ceny domów rosły w zaskakująco szybkim tempie. Kolejny rok przyniósł odwrócenie tendencji: ceny spadły średnio o 15-20 proc. — W 2007 r. widoczne było załamanie rynku domów jednorodzinnych. Obecnie sytuacja jest stabilna, choć obawy budzą zmiany wyliczania zdolności kredytowej przez banki na podstawie nowych rekomendacji KNF — dodaje Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro.

Według upodobań

Osoby poszukujące domu zwykle najpierw zwracają uwagę na położenie. Ponieważ takie nieruchomości najczęściej znajdują się w dużej odległości od miasta, bardzo istotną rolę odgrywają rozbudowana komunikacja miejska i podmiejska, a także alternatywne drogi dojazdu samochodem. Na drugim miejscu jest otoczenie — nie po to kupuje się dom i zwykle wyprowadza z bloku, by mieć za oknem kolejne zabudowania.

— Dla wielu klientów liczy się także dodatkowe wyposażenie, które oferuje deweloper. Rolety zewnętrzne, zagospodarowany ogród, kamienne tarasy — to tylko niektóre elementy przyciągające kupujących. Zakup domu w dobie trudności kredytowych i wysokich cen wciąż jest postrzegany bardzo prestiżowo — mówi Maciej Grzegorczyk, wiceprezes Przedsiębiorstwa A. Grzegorczyk.

Nie bez znaczenia jest też infrastruktura w najbliższej okolicy — sklepy, apteki, przychodnie, szkoły i przedszkola. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na architekturę budynku, użyte materiały budowlane i jakość wykonania.

Oferta na miarę

Deweloperzy najlepiej wiedzą, że domy trudno sprzedać. Dlatego większość rozpoczynanych inwestycji to wspomniane osiedla domów szeregowych, których powierzchnia jest zbliżona do metrażu dużych mieszkań. Przy atrakcyjnej cenie mogą być kuszącą alternatywą dla wielu potencjalnych kupujących.

— Zauważamy, że coraz więcej firm decyduje się na takie rozwiązania. Także klienci cenią je coraz bardziej, ponieważ nie kosztują tyle, ile budynki jednorodzinne i wolno stojące — mówi Paweł Bugajny, prezes Trust.

Najwięcej osiedli domów powstaje w okolicach Poznania w miejscowościach Skórzewo, Rogalin, Kamionki, Łopuchowo, Szczepankowo. Średnie ceny metra kwadratowego domu w tych okolicach wahają się od 3 do 5 tys. zł/mkw. i są konkurencyjne w stosunku do cen mieszkań w stolicy Wielkopolski.

— Podaż nieruchomości w dużych aglomeracjach miejskich jest bardzo duża. Deweloperom decydującym się na rozpoczęcie inwestycji niezbędne jest dokładne badanie rynku, potrzeb, a przede wszystkim możliwości nabywczych Polaków. Domy szeregowe mogą być alternatywą dla mieszkań, jednak warunkiem jest dobry, funkcjonalny projekt, w lokalizacji uważanej za atrakcyjną i w przystępnej cenie. Jeśli takie warunki zostaną spełnione, można mówić o alternatywie — sumuje Małgorzata Pajor.

140 mkw. Taką maksymalną powierzchnię może mieć dom, którego zakup jest finansowany kredytem z programu Rodzina na swoim.

Możesz zainteresować się również: