Doskonalą się dla studentów

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2015-01-26 00:00

STUDIA MBA Kandydaci uważnie przyglądają się programom. A te muszą nadążać za ich potrzebami i zmianami w biznesie

Kiedyś studia MBA były w Polsce znacznie bardziej elitarną formą kształcenia. Programów było mniej niż dzisiaj, a nauka kosztowała relatywnie dużo więcej. Dzisiaj chętni mają znacznie większy wybór. Ale zainteresowanie studiami MBA nie maleje nimi.

JUŻ NIE PO DYPLOM:
JUŻ NIE PO DYPLOM:
W przeszłości zdarzały się osoby, które traktowały MBA jako kolejny dyplom, a nie wiedzę i kontakty konieczne do budowy kariery zawodowej. Dzisiaj kandydaci, którzy przychodzą na sesje informacyjne lub zajęcia, wiedzą, czego szukają i o co pytać — mówi dr Tomasz Ludwicki, dyrektor Międzynarodowego Centrum Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.
ARC

— Dzisiaj jednak kandydaci, którzy przychodzą na sesje informacyjne czy zajęcia, wiedzą, czego szukają i o co pytać. W przeszłości zdarzały się osoby, które traktowały MBA jako kolejny dyplom, a nie wiedzę i kontakty konieczne do budowy kariery zawodowej. Z punktu widzenia organizatora jest to z jednej strony wyzwanie, polegające na sprostaniu oczekiwaniom, a z drugiej — szansa, bo przychodzą osoby bardziej zaangażowane, z którymi można więcej zrobić — mówi dr Tomasz Ludwicki, dyrektor Międzynarodowego Centrum Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

Studia MBA to ważna trampolina w karierze zawodowej, często zresztą formalnie wymagane na wyższych szczeblach w firmowej hierarchii.

— Osoby, które decydują się na te studia, to zazwyczaj specjaliści, menedżerowie z dużym doświadczeniem zawodowym, ale świadomi swoich luk kompetencyjnych. Decyzja o podjęciu studiów MBA jest zazwyczaj świetnie przemyślana, poprzedzona przygotowaniami, a moment podjęcia studiów jest też świadomie wybrany. Kandydaci szukają wiedzy niepowiązanej ze swoim wykształceniem kierunkowym, a potrzebnej do zarządzania większymi grupami pracowników i całymi organizacjami — uważa dr hab. Rafał Mrówka z Katedry Teorii Zarządzania, kierownik Programu MBA-SGH.

Ciągła zmiana

Programy MBA z założenia kładą nacisk na wiedzę praktyczną. Ich istotą jest wykorzystywanie zawodowych doświadczeń słuchaczy. Zajęcia mają formę warsztatów, dyskusji, gier biznesowych, symulacji, analiz przypadków, a wykłady to interaktywne symulacje praktycznych problemów. Z jednej strony trzon tej wiedzy pozostajeniezmienny. Z drugiej — programy nauki muszą uwzględniać dostosowanie do zmian otoczenia. Coraz częściej jednak tradycyjne programy MBA uważa się za zbyt analityczne i zmatematyzowane. Większą wagę zaczyna się przywiązywać do humanistycznych umiejętności, takich jak przywództwo, komunikowanie się, negocjacje. Pozwalają one budować udane relacje międzyludzkie, ułatwiają funkcjonowanie w społeczeństwie, nawiązywanie znajomości czy realizowanie wytyczonych celów.

— Jeszcze dziesięć lat temu programy MBA były bardziej nastawione na kompetencje twarde, choć już wtedy zaczynaliśmy wprowadzać bloki poświęcone rozwojowi osobistemu, bo zauważyliśmy zapotrzebowanie słuchaczy na taki rodzaj treningu. Programy MBA, zarówno ogólne, jak i specjalistyczne, cały czas się rozwijają. Aktualizacji wymaga wiedza fachowa z danej dziedziny, bo nieustanie zmieniają się przepisy, rozwijają się technologie, zmienia się otoczenie konkurencyjne — wylicza Sylwia Hałas-Dej, dyrektor ds. programów edukacyjnych i rozwoju w Akademii Leona Koźmińskiego.

Dlatego uczelnia ta wprowadza do programów MBA nowe przedmioty głównie związane z tzw. miękkimi kompetencjami menedżerskimi, takimi jak przywództwo, zarządzanie równowagą między życiem prywatnym a zawodowym, coaching.

Więcej studiów przypadków

— Studenci muszą być świadomi tendencji, z którymi muszą się zmagać firmy. Programy studiów muszą więc uwzględniać choćby wpływ pojawiania się nowych technologii na strategie biznesowe i pojawianie się nowych modeli biznesowych, nowe zjawiska w komunikacji, zmieniającą się rolę konsumentów przejmujących partnerską pozycję w relacjach z przedsiębiorstwami, pojawienie się pracowników z pokolenia Y i Z oraz znalezienie sposobów na angażowanie ich w pracę, postępującą globalizację, stwarzającą nowe możliwości działania w otoczeniu międzynarodowym, ale także zagrożenia coraz szybciej następującymi globalnymi kryzysami — wskazuje Rafał Mrówka.

Jego zdaniem studenci programów MBA powinni być inspirowani, jak wykorzystywać te zjawiska — co wymaga jeszcze większej liczby studiów przypadków, często konfrontowania różnych opinii, w tym doświadczonych liderów biznesowych, praktyków zapraszanych na zajęcia, opowiadających o własnych doświadczeniach, pokazujących wykorzystywane narzędzia.

 

Możesz zainteresować się również: