Doświadczenie ważniejsze niż kupon

  • Emil Szweda
05-06-2016, 22:00

Tytułową tezę można obronić

Publiczna emisja obligacji Banku Pocztowego jest drugą w tym roku, która mimo możliwości zakończenia przyjmowania zapisów przed wyznaczonym terminem trwała do samego końca. Według przedstawicieli banku wszystko było zgodne z planem, który od początku zakładał, że zakończenie zapisów po dwóch dniach ich przyjmowania (w ten sposób kończyły się tegoroczne

emisje Alior Banku, Bestu i pierwsza z trzech emisji Ghelamco) jest mało realne. Można się też zgodzić z tezą, że zbyt szybki popyt i znaczące redukcje świadczą o nieodpowiednim dobraniu parametrów oferty, choć można ją także odwrócić i stwierdzić, że na dobrą ofertę popyt szybko się znajdzie, a słabsze trzeba upychać kolanem. Możliwe są różne strategie, spektakularny sukces pierwszej emisji pozwalał zwykle poprawić parametry w kolejnej. Bank Pocztowy tego argumentu mieć nie będzie. W tym roku podobną sytuację obserwowaliśmy tylko raz, ale dotyczyło to trzeciej publicznej emisji Ghelamco i wynikało z nasycenia portfeli inwestorów.

Pocztowy wybrał własną drogę i dostarczył obserwatorom sporo materiału do analizy. Czy przeszkodą w szybkim zamknięciu emisji są wyśrubowane parametry emisji (2,8 pkt. proc. ponad WIBOR 6M przez 10 lat, 4,5 proc. w pierwszym okresie odsetkowym), czy może brak doświadczenia w plasowaniu emisji obligacji wśród detalicznych inwestorów tandemu oferujących (Ipomema plus Expander), czy też jej inne aspekty (prowizja przy zapisie, konieczność założenia rachunku maklerskiego w Ipopema)? Lecz nie ma tego złego — kolejna błyskawiczna emisja pomogłaby uzasadnić obawy o przegrzanie rynku, zaś Bank Pocztowy może mieć zaś tę satysfakcję, że w ocenie inwestorów (a więc rynku) nie przepłaca za obligacje.

Tytułową tezę można obronić.

Fakt posiadania szerokiej bazy klientów zainteresowanych produktami inwestycyjnymi nie gwarantuje sukcesu. W przeciwnym razie kolejki emitentów ustawiałyby się pod drzwiami firm ubezpieczeniowych. Domy maklerskie, które z sukcesami plasowały w tym roku emisje publiczne, mają za sobą wieloletni proces budowania bazy majętnych inwestorów, którym wcześniej oferowano już obligacje firm w emisjach prywatnych, lub papierów skarbowych (DM PKO BP). W tym czasie niejeden mały dom maklerski i pewnie z dziesięć razy więcej autoryzowanych doradców kreśliło mocarstwowe plany rozpędzenia biznesu emisyjnego od małych, po średnie i na końcu po największe emisje. Rynek oferujących jest jednak konkurencyjny i wymagający, z graczy sprzed kilku lat ostali się najwięksi i doświadczeni. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Doświadczenie ważniejsze niż kupon