Doświetlmy białe plamy

MARCIN ORNASS-KUBACKI
opublikowano: 05-05-2014, 00:00

Dyskusje na temat tzw. opłaty audiowizualnej wciąż trwają, ale przed jej wprowadzeniem każdy Polak powinien mieć zapewniony technicznie dostęp do sygnału telewizji publicznej.

Po wyłączeniu w lipcu 2013 r. nadajników analogowych nadal można jednak wskazać miejsca, głównie w obszarach górskich, gdzie telewizja cyfrowa w ogóle nie dociera. Z analiz UKE wynika, że dotyczy to — w zależności od multipleksu — ponad pół miliona Polaków, a ponad milion ma problemy z odbiorem swojego programu regionalnego TVP.

Prostym rozwiązaniem byłoby tzw. doświetlenie białych plam sygnałem cyfrowym z satelity. Połączenie nadawania naziemnego i satelitarnego jest z sukcesem realizowane np. w Wielkiej Brytanii czy Austrii, a także w graniczących z Polską przez góry Czechach i na Słowacji. Możliwości techniczne istnieją, TVP cały czas dzierżawi pojemności na satelitach. Zastanawiające jest, dlaczego w Polsce nie są stosowane rozwiązania sprawdzające się na innych unijnych rynkach.

MARCIN ORNASS-KUBACKI

prezes Astra Central Eastern Europe

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN ORNASS-KUBACKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu