W budżecie na szczęście znajdą się pieniądze na dofinansowanie projektów wspieranych z funduszy pomocowych.
Grzegorz Mędza, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, zapewnia, że środki pomocowe z Unii Europejskiej nie przepadną z powodu braku krajowego dofinansowania. W projekcie budżetu na 2005 r. znalazła się propozycja, by na modernizację infrastruktury kolejowej przeznaczyć zaledwie 55 mln zł.
— Na wszystkie planowane modernizacje potrzebujemy co najmniej 550 mln zł dofinansowania. Sami nie uzbieramy takiej kwoty — alarmuje Tadeusz Augustowski, szef PKP PLK, spółki, która odpowiada za infrastrukturę kolejową.
Minister uspokaja.
— W budżecie przygotowywana jest specjalna rezerwa na dofinansowanie projektów z różnych sektorów. Będzie to znacznie więcej niż 3,5 mld zł, które były do dyspozycji w tym roku. Z przyznanej kwoty znaczna część idzie zwykle na projekty kolejowe — mówi Grzegorz Mędza.
Z dwóch funduszy pomocowych Polska może otrzymać na modernizację infrastruktury transportowej ponad 3,25 mld EUR, czyli ponad 14,6 mld zł. Z tego z Funduszu Spójności (FS) ma pochodzić 1,2 mld EUR, a z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) ponad 2 mld EUR. Unia finansuje około 85 proc. wartości planowanych inwestycji.
— Na drogi idzie 57 proc. środków z FS, reszta na kolej. Oprócz PKP PLK po pieniądze może też wystąpić spółka Przewozy Regionalne. 50 mln EUR może zostać przeznaczone na zakup taboru. Z drugiego funduszu dofinansujemy także remonty infrastruktury portowej — mówi Grzegorz Mędza.
Najważniejsze trzy kolejowe projekty to modernizacja linii E 65 łączącej Warszawę z Gdynią, E 59 z Poznania do Wrocławia oraz odcinka Warszawa-Łódź.
Na więcej pieniędzy niż pierwotnie planowano mogą liczyć miasta powiatowe, które wystąpiły z własnymi projektami usprawnienia przejazdów drogami krajowymi na swoim terenie.
— Złożono 46 wniosków, z czego 38 pozytywnie przeszło weryfikację komitetu dzielącego fundusze. W sumie do dyspozycji jest 314 mln EUR — wylicza minister Mędza.