Strumień unijnych pieniędzy w wysokości ok. 48 mln zł popłynie do przedstawicieli biznesu z województwa mazowieckiego, którzy ucierpieli z powodu pandemii.
— W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się przedsiębiorcy z branż turystycznej, hotelarskiej, konferencyjnej, artystycznej i gastronomicznej, którzy pomimo odmrożenia gospodarki nadal są objęci dużymi ograniczeniami — mówi Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego.
Kolejna transza unijnych pieniędzy będzie dla nich znaczącą pomocą.
— W najbliższych dniach uruchomimy drugi konkurs na dotacje obrotowe. Na jego realizację przeznaczymy ponad 40 mln zł. Ponadto wciąż dla firm dostępne są pożyczki płynnościowe — podkreśla Adam Struzik.
Pierwszy nabór był przeznaczony dla mikroprzedsiębiorstw, osób samozatrudnionych i małych firm. Przedsiębiorcy złożyli łącznie ponad 2,1 tys. wniosków o dofinansowanie. Na wsparcie miały szansę wyłącznie firmy, których przychody ze sprzedaży spadły w czerwcu o co najmniej 50 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem w ubiegłym roku. Połowa wniosków pochodziła od jednoosobowych firm.