Dotacje rozkręcają polskie inwestycje

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 15-02-2018, 22:00

Machina z grantami na projekty badawcze i innowacyjne po niezbyt udanym ostatnim roku wyraźnie przyspieszyła.

Do końca 2017 r. Komisja Europejska (KE) wypłaciła Polsce w ramach polityki spójności 7,7 mld EUR, czyli mniej więcej tyle samo, ile dostały łącznie Portugalia, Węgry i Grecja. To oznacza, że pod względem otrzymanych kwot nominalnych nasz kraj jest liderem w całej Unii Europejskiej. Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, nie ma wątpliwości, że do wzrostu PKB w czwartym kwartale 2017 r.,

który wyniósł 5,1 proc., a także do zwiększenia poziomu inwestycji przyczyniło się wsparcie unijne. Do tej pory instytucje zarządzające funduszami podpisały z beneficjentami umowy na realizację 31,6 tys. projektów wartych 281 mld zł.

— Tempo wydawania pieniędzy unijnych na przedsięwzięcia związane z przedsiębiorczością i innowacyjnością wyraźnie przyspieszyło pod koniec 2017 r., choć nadal jest nieco poniżej średniej krajowej. W tym roku jednym z moich najważniejszych priorytetów będzie to, aby realizacja przedsięwzięć w ramach Inteligentnego Rozwoju, największego programu wspierającego przedstawicielibiznesu, nabrała jeszcze większego rozpędu. Szkoda byłoby, aby ten program, kluczowy dla Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, nie był efektywnie wdrażany — mówi Jerzy Kwieciński.

Zbyt rygorystyczna ocena

Przyznaje, że wiele projektów odpada w konkursach będących dotacyjnymi hitami. Powód? Są to często ryzykowne przedsięwzięcia badawczo-rozwojowe. Trudność sprawia też to, że przedsiębiorcy współpracujący z naukowcami muszą dostosować swoje projekty do nowych wymogów. Minister inwestycji i rozwoju zwraca również uwagę na kwestie związane z oceną projektów,która często — jego zdaniem — jest zbyt rygorystyczna.

— Oczekuję od instytucji, które za to odpowiadają, aby miały większą kontrolę nad nowatorskimi projektami, a nie tylko bazowały na subiektywnej ocenie ekspertów. Chcemy, aby były wybierane możliwie jak najlepsze przedsięwzięcia — zaznacza Jerzy Kwieciński. Wskazuje również na coraz lepsze wyniki programu Polska Wschodnia, choć — jak podkreśla — zależy mu na jeszcze większym tempie wydawania funduszy. Jego zdaniem, działanie 1.1 POPW („Platformy startowe dla nowych pomysłów”) pozwoli rozkręcić wiele start-upów w pięciu województwach na wschodziekraju. W ramach pilotażu młodzi ludzie przychodzili z oryginalnymi pomysłami do platform działających w trzech miastach — Białymstoku, Kielcach i Lublinie. Minister chce jednak, aby takich platform powstało więcej, co najmniej pięć — w każdym regionie wschodniej Polski. Pula pieniędzy przeznaczona do końca perspektywy na tego typu projekty wyniesie 180 mln EUR.

Mniejsza pula po 2020 r.

Jerzy Kwieciński podkreśla ponadto, że w kolejnym unijnym rozdaniu budżet unijny będzie mniejszy od obecnego z trzech powodów.

— Po pierwsze, bogacimy się jako kraj. Nasze regiony wypadająz grupy tych najbiedniejszych. Drugi powód to brexit, a trzeci to nowe priorytety Unii Europejskiej, które wymagają zwiększenia finansowania m.in. na przedsięwzięcia związane z polityką migracyjną, bezpieczeństwem wewnętrznym i zewnętrznym wspólnoty — zaznacza Jerzy Kwieciński. Warto podkreślić, że Günther Oettinger, komisarz UE ds. budżetu, zaproponował ostatnio, aby w przyszłej perspektywie kraje członkowskie znacząco zwiększyły swój wkład do budżetu unijnego. To oznacza, że składka Polski mogłaby poszybować w górę nawet o jedną piątą. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Dotacje rozkręcają polskie inwestycje