Od uruchomienia działalności do wprowadzenia produktów na rynek droga daleka. W jej pokonaniu pomagają debiutującym w roli przedsiębiorców ośrodki przedsiębiorczości. Przedsiębiorcy zgodnie przyznają, że udostępniana przez parki infrastruktura pozwala im szybciej i sprawniej stawiać pierwsze kroki w biznesie. Jednak co z barierami, czyhającymi na tych, których plany wkraczają poza lokalny czy krajowy rynek? O to, w jaki sposób technoparki wspierają rozwój przedsiębiorczości i innowacyjność polskiego biznesu zapytaliśmy zarządzających parkowymi instytucjami, ale również tych, którzy korzystają z oferowanych przez nie usług.
![Pozyskanie funduszy na prowadzenie biznesu to tylko połowa sukcesu. Do skutecznego rozwijania działalności firmy niezbędne są także m.in. właściwy wybór modelu biznesowego, sprawne zarządzanie i szkolenia — podkreśla Wiesława Kornaś-Kita, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego. [FOT. ARC] Pozyskanie funduszy na prowadzenie biznesu to tylko połowa sukcesu. Do skutecznego rozwijania działalności firmy niezbędne są także m.in. właściwy wybór modelu biznesowego, sprawne zarządzanie i szkolenia — podkreśla Wiesława Kornaś-Kita, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/7e9376cb-ffc7-4c9d-93e1-a87b07d6c26c/af51aa94-4b98-532e-87ad-5caaa4727c08_w_830.jpg)
Lokatorzy mają głos
Wnioski? Zarządzający parkami starają się coraz uważniej wsłuchiwać w głosy swoich lokatorów i kopiować — w dobrym znaczeniu tego słowa — dobre przykłady z zagranicy, która na polu wspierania przedsiębiorczości na różnych etapach ma znacznie większe doświadczenie. Na co mogą więc liczyć polscy raczkujący przedsiębiorcy? Infrastruktura to podstawa i standard — zgodnie przyznają i parkowicze, i przedstawiciele parków. Ale ważniejsze jest stworzenie odpowiedniego biznesowego… sąsiedztwa.
— Jako park naukowo-technologiczny staramy się działać bardzo kompleksowo. Podstawą jest oczywiście infrastruktura, z której korzystają nasi lokatorzy: biura, laboratoria czy data center. Do tego dochodzi doradztwo, szkolenia. Tworzymy takie otoczenie, które pozwala młodym firmom sięgnąć po usługi, umożliwiające im samodzielne funkcjonowanie na rynku — prawne, finansowe, reklamowe i PR-owe. To standard. Według nas ważne jest również stworzenie takiego ekosystemu, który jest wyspecjalizowany, czyli celuje w konkretne branże. My koncentrujemy się na technologiach energooszczędnych w budownictwie, odnawialnych źródłach energii, sektorze IT oraz ICT — wyjaśnia Roman Trzaskalik, prezes Parku Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum w Katowicach.
Zaszczepić przedsiębiorczość
Wsparcie firm na każdym etapie rozwoju — to cel i motto Krakowskiego Parku Technologicznego (KPT). Jak zapewnia Wiesława Kornaś-Kita, zarządzająca zarówno parkiem, jak i specjalną strefą ekonomiczną o powierzchni 628 ha, krakowski ośrodek stawia na pomoc młodym osobom. Nawet tym, którzy decydujących wyborów życiowych i zawodowych dokonywać będą za kilka lat.
— Inwestując w ich pomysły, inwestujemy w rozwój gospodarczy całego regionu — mówi prezes KPT. Przykłady? Światowy Tydzień Przedsiębiorczości to w KPT spotkania i warsztaty dla młodzieży licealnej. Rozmowy z przedsiębiorcami i konkursy, w których nagrodą za biznesową kreatywność jest na przykład darmowe biuro w inkubatorze.
— W ubiegłym roku wraz z Małopolskim Studenckim Forum Business Centre Club zorganizowaliśmy również konkurs na najciekawszy pomysł biznesowy. Jego autor wygrał biuro w Małopolskim Parku Technologii Informacyjnych o wartości 15 tys. zł — mówi Wiesława Kornaś-Kita.
Synergie przyspieszają rozwój
Nieco starszym przedsiębiorcom biuro nie wystarczy. Zależy im przede wszystkim na funkcjonowaniu w otoczeniu sprzyjającym wprowadzaniu firmy na kolejne etapy rozwoju i podążaniu w kierunku innowacyjności. Jak zaznacza Maciej Mielcarek, wiceprezes spółki Aduma, dla firmy rozpoczynającej działalność kluczowe są synergie, które tworzą się w samym parku. Kiedy przedsiębiorstwa, będące na tym samym poziomie rozwoju, konsultują ze sobą swoje problemy, zdecydowanie łatwiej jest znaleźć sposób na ich rozwiązanie.
— Dzięki takim kontaktom rodzą się też synergie biznesowe — gdy potrzebujemy pewnych innowacyjnych rozwiązań, po prostu pukamy do sąsiada, który jest je w stanie dostarczyć. To pozwala skrócić czas dostarczenia produktów na rynek — mówi Maciej Mielcarek.
Jego firma dostarcza zaawansowane rozwiązania technologiczne, usprawniające komunikację człowieka z komputerem. Rozpoczęła działalność we Wrocławskim Parku Technologicznym (WPT).
Zaczęli od zespołu złożonego z czterech osób, dziś są już grupą firm. Maciej Mielcarek przyznaje — poziom usług dostarczanych przez polskie parki jest zróżnicowany, choć w jego ocenie WPT zdecydowanie wyróżnia się na tle podobnych mu instytucji, które koncentrują się za bardzo na infrastrukturze. Tymczasem sprawdzone modele funkcjonowania takich instytucji już są. Za granicą.
— Odwiedziliśmy niedawno w Finlandii Park Technologiczny Otaniemi. Byliśmy pod wrażeniem tego, jak w prosty i kompleksowy sposób można wspierać rozwój firm. To kraj, który ma bardzo dobrze rozwinięty system edukacyjny, ale również stosunkowo niewielki rynek, dlatego tamtejszy biznes jest mocno nastawiony na eksport — mówi jednej z szefów Adumy. We wspomnianym fińskim parku swoją siedzibę mają trzy uniwersytety, są też prototypownie — każdy student może przyjść z własnym pomysłem i przekształcić go w prototyp. Bezpłatnie. Lokatorzy parku mogą korzystać też z usług biura patentowego, które specjalizuje się m.in. w prawie patentowym obowiązującym w Stanach Zjednoczonych. Piętro wyżej w budynku technoparku swoje biura mają przedstawiciele rynku VC i prawnicy.
— Ta instytucja likwiduje tzw. mikrobariery, na które napotyka początkujący przedsiębiorca. Wrocławski Park Technologiczny stara się zaimplementować właśnie takie rozwiązania — podkreśla Maciej Mielcarek.
Samodzielność to podstawa
Ten, kto oczekuje od instytucji wspierających przedsiębiorczość prowadzenia za rękę, może się jednak rozczarować. Wsparcie należy odpowiednio wykorzystać, ale to, w jakim stopniu i do czego — o tym decydują już szefowie firmy.
— Od początku wiedzieliśmy, że nasz sukces zależy wyłącznie od nas samych — mówi Filip Miłoszewski, współzałożyciel spółki Listonic, jednego z pierwszych polskich start-upów mobilnych, twórcy mobilnej listy zakupów, który pierwsze biuro założył w łódzkim akceleratorze biznesu. Jak tłumaczy — pracownicy tego typu instytucji mają bardzo dobry kontakt z potencjalnymi inwestorami. Trzeba jednak pamiętać, że pomagają tylko w pierwszym kroku — zapoznają obie strony.
— Resztę trzeba zrobić samemu, pomysł musi się bronić. Dzięki akceleratorowi spotkaliśmy parę ciekawych start-upów, z którymi utrzymujemy kontakt do dziś, ale największą korzyścią było skontaktowanie nas z funduszem venture capital BBI Seed Fund, który zainwestował w Listonic — podkreśla Filip Miłoszewski.
W jego ocenie w akceleratorach wciąż brakuje jednak praktyków startupowych.
— Gdy pięć lat temu zaczynaliśmy naszą przygodę z Listonicem, takich osób prawie w ogóle nie było. Dlatego akceleratory naszym zdaniem powinny skupić się na podstawie, czyli tanim, przyjaznym biurze dostępnym w otoczeniu innowacyjnych firm. Branża startupowa jest bardzo otwarta, istnieje w niej kultura dzielenia się wiedzą i wspierania tych, którzy dopiero startują — uważa współzałożyciel Listonica.
OKIEM EKSPERTA
Pomoc na każdym etapie
SZYMON MAZURKIEWICZ
dyrektor Kieleckiego Parku Technologicznego
Mamy świadomość, że każdy biznes ma różne potrzeby, w zależności od etapu rozwoju, na którym się znajduje. Staramy się świadczyć nieodpłatnie usługi rebrandingu, czyli budowania strategii komunikacji firmy z rynkiem. Dostarczamy usługi w zakresie audytu technologicznego i wzorniczego, na podstawie technologii firm, działających na naszym terenie. Bezpłatnie opracowujemy dla naszych lokatorów tzw. strategie marketingowe. Współpracujemy też z funduszami VC, a w najbliższym czasie sami utworzymy taki fundusz, który będzie dysponował na początku kwotą 10 mln zł, i jako park będziemy angażować się finansowo w rozwój start-upów o dużym potencjale rynkowym. Wspieramy też nasze firmy w internacjonalizacji. Jeżeli któraś z nich chce się pokazać za granicą, finansujemy koszty pobytu za granicą, z reguły jest to dofinansowanie na poziomie 10 tys. zł. Jedna z firm, która wzięła udział w takim wyjeździe, rozpoczęła ostatnio działalność w Singapurze. Tworzy rozwiązania informatyczne dla tamtejszych instytucji finansowych.