Sesje na amerykańskich rynkach akcji miały dwa oblicza. W pierwszej części dominował popyt. Pomogła wiadomość o niższym niż oczekiwano wzroście jednostkowych kosztów pracy w IV kwartale, a także optymistyczna prognoza Cisco Systems.
Dow Jones przekroczył na chwilę barierę 12700 pkt, ustanawiając nowy rekord intraday, ale popyt stracił szybko inicjatywę. Indeks blue chipów zaczął się osuwać, schodząc nawet poniżej poziomu wtorkowego zamknięcia. Nastroje popsuła przecena spółek naftowych. Inwestorzy pozbywali się akcji m.in. ExxonMobil i Chevron po tym, gdy kurs ropy trzecią sesję z kolei nie zdołał pokonać 60 USD. W środę, po nieudanym ataku na ten poziom, ropa staniała o 2 proc. Dobre nastroje utrzymały się na rynku technologicznym. Nasdaq wzrósł po raz ósmy w ciągu dziewięciu ostatnich sesji. Tym razem to zasługa Cisco Systems, którego wyniki i prognozy okazały się lepsze niż oczekiwał rynek.
Marek Druś