Dowody na wagę złota

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-07-23 00:00

Prawo: Coraz więcej podatników musi się tłumaczyć, skąd przed laty wzięli pieniądze na inwestycje. Po wyroku TK to może się zmienić

W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny (TK) dał podatnikom, doradcom podatkowym, a także urzędom skarbowym wiele do myślenia. Sędziowie w wyroku w sprawie opodatkowania dochodów nieujawnionych uznali, że część przepisów jest niekonstytucyjnych. Jakie praktyczne skutki może mieć taki wyrok? Zainteresowani czekają na obszerne pisemne uzasadnienie orzeczenia, które powinno rozwiać powstałe wątpliwości.

Zaczęło się od szarej strefy

Trybunał uznał, że 75-procentowy ryczałt to nie kara. Nakłada się go w przypadku wykrycia, że podatnik nie ujawnił dochodów, które powinien opodatkować, albo uzyskał dochody, na które nie miał pokrycia w swoich przychodach. Tym samym art. 30 ust. 1 pkt 7 (gdzie jest mowa o tym ryczałcie) ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) utrzymał swoją moc obowiązującą. Jest jednak nadzieja, że skarbówka nie będzie tego uprawnienia nadużywać i skupi się ponownie na kontrolowaniu ukrywanych dochodów głównie w sferach, przeciwko którym ten przepis stworzono.

— Wymierzono go przeciwko szarej strefie i działalności przestępczej — wyjaśnia Jarosław Ziobrowski, adwokat w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr. Organy podatkowe ostatnio na coraz szerszą skalę tropią szarą strefę i chętnie interesują się każdą informacją o dochodach budzących wątpliwości.

— Wystarczy, że podatnik kupuje dom lub luksusowy samochód, a w deklaracjach podatkowych przedstawia niskie dochody. Albo wykazuje duże straty z prowadzonej działalności, a jednocześnie kupuje drogie maszyny czy nawet przeznacza sporo pieniędzy na osobiste cele konsumpcyjne. Dla urzędu skarbowego ważne jest, ile podatnik zarabia i ile wydaje — podkreśla adwokat.

Według ustawy o PIT, o istnieniu dochodów z nieujawnionych źródeł mówi się wtedy, gdy wydatki i wartości zgromadzonego w danym roku podatkowym mienia nie znajdują pokrycia w mieniu zgromadzonym przed poniesieniem tych wydatków lub zgromadzeniem mienia, pochodzącym z przychodów uprzednio opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania (art. 20 ust. 3). Jednak ani ustawa, ani także ordynacja podatkowa (jako zbiór uprawnień i obowiązków podatkowych) nie wyjaśniają wprost, kto ma udowadniać pochodzenie przychodów. Ciężar dowodu utrudnia ponadto brak wymagań co do okresu przechowywania dokumentów. Przepisy tego nie określają. Jednocześnie nie wyznaczają fiskusowi, jak odległą przeszłość może badać. Jak mówi Jarosław Ziobrowski, ostatnio niejeden podatnik tłumaczy się przed fiskusem z dochodów z lat 80 i 90.

Wbrew konstytucji i co dalej

Taką przepustkę daje skarbówce ordynacja podatkowa — w przepisie uznanym przez trybunał za niekonstytucyjny. To art. 68 par. 4, dotyczący przedawnienia decyzji o nałożeniu 75-procentowego podatku. Jego okres wynosi 5 lat. Fiskus musi w tym czasie zmieścić się z wydaniem takiej decyzji. Czyli ordynacja nakłada na organy podatkowe reżim czasowy na zastosowanie dotkliwej stawki, z drugiej gwarantuje podatnikowi, że po tym okresie ona nie ma prawa go dotknąć. Dlaczego to niekonstytucyjne?

— Treść tego przepisu i jego cel nie jest zła, pełni określoną rolę i wpisuje się w ogólne zasady przedawnień — wyjaśnia adwokat z kancelarii WKB. Problem leży gdzie indziej — w praktyce, wynikającej ze stosowania ogółu regulacji dotyczących nieujawnionych dochodów. Wspomniany okres przedawnienia jest liczony od roku, w którym odnotowano wydatek, przerastający w ocenie fiskusa czyjeś możliwości finansowe. Dopiero wtedy organ podatkowy sprawdza, skąd podatnik miał na to pieniądze, i żąda na to dowodów, ale to nie znaczy, że może weryfikować źródła przychodów tylko z minionych 5 lat. Pięcioletni okres odnosi się wyłącznie do decyzji o nałożeniu 75-procentowego ryczałtu.

— Najwyraźniej trybunał uznał kontrole skarbówki za zbyt daleko idące. Po 10 czy 20 latach nie jest łatwo dowieść źródeł niektórych przychodów. Brakuje na to dokumentów, zawodna jest też pamięć. Podatnik stoi w zasadzie na straconej pozycji — podkreśla Jarosław Ziobrowski.

Nie sądzi on jednak, aby po zniesieniu niekonstytucyjnego przepisu (utraci on swoją moc za półtora roku) całkowicie zniknęły regulacje dotyczące przedawnienia decyzji o nałożeniu 75-procentowego podatku. Niewykluczone, że TK zasugeruje kierunek zmian, jak to bywało w jego praktyce. Jednak bez obszernego uzasadnienia wyroku trudno dziś je przewidzieć. Szczególnie co do możliwości badania przychodów podatnika sprzed wielu lat, które trudno udokumentować, co czasami kończy się utratą majątku gromadzonego latami. Ryczałt jest liczony od wydatku, którym zainteresował się fiskus, np. kupionego domu. Podatnik musi też wykazać, że ma pieniądze na zapłatę tego podatku. Jeśli nie, kwota ściągana jest w postępowaniu egzekucyjnym.

Jak dowodzić prawdy

W postępowaniach dotyczących nieujawnionych dochodów warto przedstawić dokumenty potwierdzające nie tylko wysokość dochodu, ale także legalność jego pochodzenia. W przypadku zatrudnienia mogą to być umowy o pracę, cywilnoprawne, a gdy podatnik prowadzi działalność gospodarczą — wystawione faktury, księgi podatkowe. Jeżeli nie można potwierdzić wysokości, warto zwrócić się do byłych pracodawców o wystawienie zaświadczenia o zatrudnieniu i wynagrodzeniu na druku ZUS-Rp7. Pracodawca ma obowiązek przechowywać taką dokumentację. Jeśli ktoś wskazuje dokumentację bankową, fiskusowi nie wystarczy wyciąg z konta. Nie jest ono równoznaczne z wykazaniem pochodzenia przychodów z ujawnionych źródeł. Wartość dowodową posiadają też wyjaśnienia i oświadczenia podatnika lub inne osoby (np. współmałżonka, rodziców, współpracowników, wspólników). To ma sens, gdy podatnik wskazuje na oszczędności gromadzone przez kilka lub kilkanaście lat, a organ prosi o dowody kosztów utrzymania w tym okresie. W ostateczności pozostaje uprawdopodobnienie możliwości uzyskania określonych dochodów, np. świadectwem pracy. Jednak, zarówno w praktyce, jak i orzecznictwie, uprawdopodobnienie dochodów najczęściej nie jest uznawane za dowód w postępowaniu dotyczącym dochodów z nieujawnionych źródeł (NSA uznał tak np. w wyroku z 11 maja 2012 r., sygn. II FSK 2113/10).

Możesz zainteresować się również: