DPS Software jest częścią szerzej działającej DPS Group – grupy, która od blisko 30 lat wspiera cyfryzację przemysłu, dostarczając zintegrowane rozwiązania inżynierskie, biznesowe oraz usługi doradcze dla sektora produkcyjnego.
O współpracy spółek w ramach DPS Group, cyfrowych bliźniakach – czyli cyfrowym odwzorowaniu produktów i procesów produkcyjnych – oraz o tym, dlaczego cyfryzacja staje się koniecznością, a nie wyborem, opowiada Paweł Dziadosz, prezes DPS Software.
Grupa DPS to cztery podmioty: DPS Software, DPS Systems, CADSOL oraz nowe w strukturze biuro rachunkowe PLN. Jak te spółki się uzupełniają i razem odpowiadają na potrzeby firm produkcyjnych?
Z perspektywy klienta nie funkcjonujemy jako oddzielne spółki – tylko całościowo jako DPS Group – Dostawca Zintegrowanej Wartości. Klient, który dziś korzysta wyłącznie z rozwiązań inżynierskich, jutro może potrzebować systemu ERP lub wsparcia w obszarze finansowym. Dlatego przez ostatnie 30 lat zbudowaliśmy komplementarną grupę, w której każda spółka odpowiada na inny fragment cyfrowej transformacji przemysłu.
Wirtualny bliźniak czyli cyfrowy model fizycznego produktu i cały jego kontekst to platforma do symulacji, testów i analiz scenariuszy „co jeżeli”. To nie jest pieśń przyszłości – to już się dzieje. W realnych firmach, tu i teraz. Platforma 3DEXPERIENCE, oprogramowanie takie jak CATIA, DELMIA, ENOVIA, a także nasze autorskie rozwiązanie 3decon.pl – wszystkie te narzędzia już dziś umożliwiają tworzenie i zaawansowane zarządzanie cyfrowymi bliźniakami produktów oraz procesów.
Naszą pierwszą firmą – założoną w 1997 r. pod nazwą CNS Solutions – było DPS Software, które dostarcza narzędzia do projektowania klasy CAD 3D, takie jak SOLIDWORKS – czyli jedno z topowych rozwiązań na rynku. Później naturalnie pojawiła się potrzeba integracji narzędzi projektowych z procesami biznesowymi. Tak powstał działający równolegle DPS Systems, oferujący systemy ERP polskich producentów, takie jak enova365, Triva czy BPSC, dopasowane do realiów lokalnego rynku.
Z czasem okazało się, że dla części klientów możliwości SOLIDWORKS to za mało – potrzebowali bardziej zaawansowanych narzędzi projektowych. Dlatego do grupy dołączył CADSOL – spółka oferująca rozwiązania z zakresu automatyzacji i robotyki, a także zaawansowane systemy CAD 3D (np. CATIA) wykorzystywane m.in. w przemyśle motoryzacyjnym, lotniczym czy obronnym, wszędzie tam, gdzie precyzja projektowania i symulacji musi być na najwyższym poziomie.
Kolejnym krokiem – w odpowiedzi na aktualną potrzebę – było przejęcie biura rachunkowego PLN przez DPS Systems. Dzięki temu możemy nie tylko wdrażać systemy, ale też oferować kompleksową obsługę finansowo-kadrową, opartą na zrozumieniu specyfiki firm produkcyjnych. A to dla wielu klientów realna wartość – bo szukają nie tylko dostawcy, ale partnera, który rozumie ich branżę.
Automatyzacja, robotyzacja, cyfryzacja – pojęcia modne, ale czy rzeczywiście kluczowe z perspektywy przyszłości przemysłu? Jaka jest dziś realna wartość biznesowa tych technologii?
Automatyzacja i robotyzacja to niezwykle ważne kierunki. Kluczowa jest jednak cyfryzacja – to ona jest mostem do przyszłości. Automatyzacja kojarzy się z robotami przemysłowymi, które zastępują człowieka przy powtarzalnych czynnościach. Jednak cyfryzacja idzie dalej – oznacza przeniesienie całych procesów, wiedzy, danych i modeli do świata cyfrowego. I właśnie tu pojawia się koncepcja bliźniaków cyfrowych i wirtualnych (ang. digital twins i virtual twins).
Na czym polega ta idea? W uproszczeniu – zanim w fabryce powstanie fizyczny produkt, tworzy się jego cyfrowy odpowiednik, czyli dynamiczny, cyfrowy model ściśle powiązany z rzeczywistym obiektem. Zawiera on informacje o tym, jak produkt został zaprojektowany, jakie procesy go uformowały, jak będzie pracował, jak go serwisować, a nawet – jak go zutylizować. To przyspiesza projektowanie, analizę wpływu na środowisko i serwis. Dzięki temu producent może wykonać tysiące symulacji i testów przed rozpoczęciem produkcji.
Wirtualny bliźniak idzie o krok dalej. Obejmuje nie tylko cyfrowy model fizycznego produktu, lecz także cały jego kontekst: procesy, środowisko pracy, operatorów, logistykę, a nawet scenariusze biznesowe.
Może istnieć niezależnie od fizycznego obiektu, w przestrzeni cyfrowej – jako platforma do symulacji, testów i analiz scenariuszy „co jeżeli”.
Czy istnieją już takie rozwiązania – czy to dopiero przyszłość?
To nie jest pieśń przyszłości – to już się dzieje. W realnych firmach tu i teraz. Platforma 3DEXPERIENCE, oprogramowanie takie jak CATIA, DELMIA, ENOVIA, a także nasze autorskie rozwiązanie 3decon.pl – wszystkie te narzędzia już dziś umożliwiają tworzenie i zaawansowane zarządzanie cyfrowymi bliźniakami produktów oraz procesów.
Za ich pomocą przedsiębiorstwa mogą np. udostępniać klientom interaktywne konfiguratory online. Wyobraźmy sobie, że zamawia pan drzwi do domu. Na stronie wybiera kolor, wzór, okucia, dopasowuje wszystko w 3D – nawet ogląda je w rozszerzonej rzeczywistości w swoim domu. Na końcu – po jednym kliknięciu myszką zintegrowane systemy informatyczne w tle automatycznie generują dokumentację, listy materiałowe, programy na maszyny CNC, uruchamia produkcję i tworzy zlecenie w ERP. Bez udziału człowieka.
To nie jest koncepcja – to już działa. Ale potrzebujemy więcej takich wdrożeń w Polsce – i tu widzę naszą misję. Chcemy wspierać firmy w przechodzeniu z Excela do zintegrowanych, cyfrowych środowisk, które są jedynym fundamentem do zaawansowanej automatyzacji, a w przyszłości – wdrażania AI.
W jakim miejscu znajduje się dziś Polska i Europa, jeśli chodzi o cyfryzację i automatyzację przemysłu? Jakie są największe bariery?
Powiem krótko – Europa w ostatnich latach nie wykorzystała swojego potencjału. Zamiast konsekwentnie inwestować w innowacje i cyfrową przewagę, zbyt wiele procesów oddaliśmy Azji, gdzie dziś nie tylko się produkuje, ale często też projektuje i rozwija technologię. W Polsce również przez lata mieliśmy relatywnie łatwy dostęp do finansowania zewnętrznego – i niestety często środki trafiały nie tam, gdzie mogłyby przynieść największą i najtrwalszą zmianę sposobu funkcjonowania firm, lecz tam, gdzie najłatwiej można je było rozliczyć.
Dziś brakuje nam odwagi inwestycyjnej i efektu naśladownictwa. Kiedyś, jeśli jedna firma wdrożyła np. nowy system informatyczny, inne z okolicy zaraz chciały to zobaczyć i testować. Dziś, nawet jeśli ktoś zrobi świetne wdrożenie z AI czy robotyką, często się tym nie chwali – bo ma przewagę konkurencyjną i nie chce jej tracić.
Mamy też do odrobienia lekcję związaną z innowacyjnością. Nie wygramy już niskimi kosztami pracy – musimy budować przewagę na poziomie intelektualnym i cyfrowym. A do tego potrzebna jest odwaga decyzyjna, długofalowa strategia i inwestycje w zintegrowane technologie, które realnie zmieniają sposób działania firm.
Wróćmy do DPS Group. W ostatnich latach notujecie bardzo dobre wyniki finansowe, dzięki czemu zostaliście wyróżnieni tytułem Gazeli Biznesu. Z czego, pana zdaniem, wynika ten sukces?
Wyniki finansowe to efekt długofalowego podejścia. Jako grupa rozwijamy się organicznie, ale i strategicznie – przez akwizycje, budowę synergii i konsekwentny rozwój kompetencji. DPS Systems zakończył 25. rok działalności przychodami na poziomie 26 mln zł, CADSOL ponad 10 mln, biuro rachunkowe PLN powyżej 1 mln, a cała grupa DPS zbliża się dziś do poziomu 90 mln zł.
Kluczowym czynnikiem tego sukcesu jest, dla mnie synergia trzech filarów naszej działalności. Jako Dostawca Zintegrowanej Wartości (Integrated Value Provider) łączymy kompetencje biznesowe, procesowe i inżynierskie. Potrafimy dzielić się wiedzą o kliencie i jego potrzebach, wspierając w ten sposób cały cykl życia przedsiębiorstw produkcyjnych – od projektowania, przez produkcję, aż po zarządzanie procesami biznesowymi (all-in-one).
Drugi element to nasz zespół – ponad 200 osób, z których większość stanowią konsultanci i eksperci branżowi: wdrożeniowcy dziedzinowi, trenerzy, architekci, analitycy oraz programiści. To specjaliści posiadający nie tylko rozległą wiedzę o nowoczesnych technologiach, ale przede wszystkim realne zrozumienie przemysłu i umiejętność rozwiązywania konkretnych problemów klientów.
Trzeci fundament zbudowaliśmy w oparciu o długoletnie relacje i strategiczne współprace partnerskie z producentami najlepszych w swojej klasie rozwiązań systemowych, sprzętowych i usługowych. Wierzymy, że przemyślane decyzje wyboru właściwych partnerów technologicznych, są gwarancją sukcesu cyfrowej transformacji naszych klientów.




