Czwartkowa wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego na konferencji w Londynie doprowadziła do wyraźnego umocnienia się euro, ale też osłabienia dolara względem głównych walut.

Mario Draghi przyznał, że strefa euro jest obecnie znacznie mocniejsza niż wcześniej, a ostatni szczyt UE po raz pierwszy od kilku lat zakończył się sukcesem. Dodał też, że EBC zrobi wszystko w ramach obowiązującego mandatu, aby zachować stabilność strefy euro, i to może okazać się wystarczające. Nie ma tu żadnych konkretów, ale inwestorzy zestawili te słowa z wcześniejszą opinią Ewalda Nowotnego, który zasugerował, że ESM mógłby otrzymać licencję bankową i tym samym EBC mógłby pośrednio interweniować na europejskim rynku długu. Nowotny jednak dodał, że żadne tego typu rozwiązania nie były jeszcze rozważane. To jednak wystarczyło do tego, aby EUR/ USD gwałtownie wzrósł. Tym samym doszło do naruszenia ograniczenia kanału spadkowego na 1,2206. Nie oczekujmy jednak, że tak dobra passa zdoła się utrzymać. Szczyt na EUR/USD został ustanowiony na 1,2328 i trudno będzie go pobić w najbliższych godzinach. Dzisiaj mamy koniec tygodnia i kluczowe dane z USA, które mogą (choć nie muszą) negatywnie zaskoczyć. Preferowanym scenariuszem byłby powrót EUR/USD w ciągu najbliższych 12 godzin w okolice 1,2200-1,2210, czyli do naruszonego dzisiaj ograniczenia kanału spadkowego.
Marek Rogalski
główny analityk walutowy DM BOŚ