Artur Piłka oceniał pretendentów do fotela szefa spółki, będąc jednym z nich! Za karę może wylecieć z rady nadzorczej, rady, której nie ma.
Wojciech Jasiński, minister skarbu państwa, poważnie rozważa odwołanie z rady nadzorczej Totalizatora Sportowego (TS) jednego z jej członków: Artura Piłkę. Powód? Według naszych informacji chodzi o to, że w poprzednim konkursie na prezesa Totalizatora Sportowego miał on dostęp do zgłoszonych ofert — mimo że sam w tym konkursie startował. W efekcie konkurs został unieważniony (jak podano, „z ważnych przyczyn formalnych”) i rozpisano nowy.
Upadek faworyta
Popierany przez PiS Artur Piłka (na co dzień szef biura sportu i rekreacji w warszawskim magistracie) do tej pory był jednym z faworytów konkursu. Nie chciał rozmawiać o ewentualnej dymisji, odsyłając nas do Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP). Tam jednak przez dwa dni nie udało nam się uzyskać żadnego komentarza.
Także Alicja Konzal, przewodnicząca rady nadzorczej spółki, nie chciała potwierdzić, że to zachowanie Artura Piłki spowodowało unieważnienie poprzedniego konkursu.
— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam — tyle jedynie usłyszeliśmy.
Zamieszanie wokół Artura Piłki to niejedyny problem MSP. Z naszych informacji wynika, że na zlecenie władz Totalizatora została przygotowana opinia prawna mająca wyjaśnić sytuację w spółce po niekorzystnych dla niej decyzjach sądu rejestrowego. Przypomnijmy: sąd uznał, że zmiany składu rady nadzorczej, dokonane przez PiS po wyborach, są niezgodne z prawem. Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji przewiduje, że dwie piąte składu rad nadzorczych spółek ze 100-procentowym udziałem skarbu państwa powinni obsadzić pracownicy, a dziś w tym organie TS nie ma ani jednego ich przedstawiciela.
Sąd odmówił też wykreślenia z akt prezesa firmy Mirosława Roguskiego (umowa spółki mówi, że tylko rada nadzorcza może odwołać szefa firmy, tymczasem pod koniec stycznia Kazimierz Marcinkiewicz, pełniąc obowiązki ministra skarbu, sam — jako walne spółki — zdecydował o odwołaniu Mirosława Roguskiego).
Rady nie ma…
Wedle naszych informacji opinia prawna potwierdza słuszność obu decyzji sądu. Zdaniem jej autorów, tylko rada nadzorcza odwołuje prezesa spółki. Z tym może być jednak problem, bo — zgodnie z opinią — rada nadzorcza, jako powołana niezgodnie z prawem, nie istnieje. Nie może więc podejmować jakichkolwiek ważnych uchwał.
Tak jednoznaczna opinia nie zmieniła stanowiska Ministerstwa Skarbu Państwa. Zgodnie z zapowiedziami, zarówno MSP, jak i sam Totalizator złożyły już zażalenia na niekorzystne dla nich postanowienia sądu.
…ale jest konkurs
Cały czas resort skarbu twierdzi też, że rada nadzorcza działa zgodnie z prawem, dopóki sąd nie rozpatrzy środka odwoławczego.
— Dlatego trwający właśnie ponowny konkurs na prezesa i dwóch członków zarządu będzie przebiegał zgodnie z harmonogramem — wyjaśnia Alicja Konzal.
To oznacza zaś, że 16 marca minie termin zgłaszania ofert, 20 marca nastąpi ich otwarcie, a rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami będą toczyć się od 3 do 7 kwietnia.
— Liczymy, że odwołania od decyzji sądu rejestrowego zostaną załatwione pozytywnie przed wyborem nowego zarządu — mówi Alicja Konzal.
Twierdzi, że poza opinią prawną, o której się dowiedzieliśmy, są inne, mówiące, że zmiany składu organów spółki odbyły się zgodnie z prawem.



