Drapacze chmur kontra kolej i leki

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-07-25 20:00

Krakowscy urzędnicy prowadzą konsultacje dotyczące Nowego Miasta. Realizacji inwestycji sprzeciwiają się firmy z branży kolejowej i farmaceutycznej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie zastrzeżenia do planu Nowego Miasta mają firmy z branży kolejowej i farmaceutycznej
  • jakie są perspektywy dotyczące odszkodowań dla firm działających na obszarze na którym ma powstać krakowskie city
  • jaka jest procedura składania i rozpatrywania uwag
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Nowe Miasto to projekt nazywany krakowskim Manhattanem. Przewiduje budowę dzielnicy z mieszkaniami i wieżowcami o wysokości do 150 m. Mają powstać na terenach, na których działalność prowadzą firmy przemysłowe i planowana jest rozbudowa infrastruktury kolejowej. Dlatego też część przedsiębiorców jest przeciwna realizacji inwestycji deweloperskiej.

Drapacze chmur i mieszkania:
Drapacze chmur i mieszkania:
W Krakowie, na terenie o powierzchni 700 ha mają być zbudowane drapacze chmur i mieszkania dla 100 tys. osób.
materiały prasowe

Wiele zastrzeżeń zgłosiły PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK). Podkreślają, że na obszarze objętym projektem znajduje się wiele linii kolejowych, po których w ciągu doby jeździ 236 pociągów. 12 proc. stanowią składy towarowe.

„Sąsiedztwo linii kolejowych o bardzo dużym natężeniu ruchu pociągów oraz czynnej infrastruktury kolejowej może (…) powodować powstawanie konfliktów przestrzennych” – czytamy w opinii PKP PLK do planu budowy Nowego Miasta.

Drapacze chmur zatrzymają pociągi

Przedstawiciele spółki kolejowej podkreślają też, że już w 2019 r. podpisały z władzami województwa list intencyjny dotyczący rozbudowy sieci kolejowej w Małopolsce. Obecnie prowadzone są wstępne analizy, mające na celu m.in. budowę linii Kraków Bieżanów – Kraków Lubocza, której projekt Nowego Miasta nie uwzględnia. W konsekwencji może okazać się, że dojdzie do kolizji obu inwestycji.

Kolejarze twierdzą też, że planowane ulokowanie obiektów usługowych po północnej stronie stacji Kraków Prokocim Towarowy, między infrastrukturą kolejową, a ciekiem wodnym Drwina Długa, uniemożliwi przyjęcie wody dopływającej przepustem pod torami. Konsekwencją będą jeszcze większe niż obecnie problemy z zalewaniem terenów i posesji po południowej stronie przebiegającej tam linii kolejowej nr 91. Na tej linii PKP PLK planują też inwestycje w infrastrukturę GSM-R. W ramach projektu będą budowane kablowe linie światłowodowe oraz obiekty radiokomunikacyjne oraz przyłącza telekomunikacyjne i energetyczne. Na jednej z działek, w obszarze Kraków - Podgórze, zlokalizowany będzie maszt radiowy. Kolejarze obawiają się, że wieżowce będą utrudniać prawidłową emisję sygnałów.

„Powstanie ewentualnych „dziur” w wymaganej ciągłej powierzchni oddziaływania sygnału GSM-R może powodować zatrzymanie pojazdu kolejowego z uwagi na zanik łączności” – czytamy w piśmie PKP PLK, których przedstawiciele wnioskują o zmiany w planie przygotowań do budowy Nowego Miasta.

Emilia Król z wydziału prasowego krakowskiego magistratu informuje, że do 27 lipca 2022 r. każdy, kto kwestionuje ustalenia przyjęte w projekcie, może złożyć uwagi, które zostaną rozpatrzone w ciągu 21 dni. Po rozpatrzeniu zostanie opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej zarządzenie prezydenta Krakowa.

- W załączniku do tego zarządzenia zostanie opisany sposób rozpatrzenia każdej ze złożonych uwag oraz uzasadnienie przyjętego stanowiska. Do tego czasu Wydział planowania przestrzennego nie może udzielać informacji o złożonych uwagach oraz sposobie ich rozpatrzenia – twierdzi Emilia Król.

Zapewnia też, że planowany projekt został pozytywnie przyjęty przez Urząd Transportu Kolejowego w kwestii dotyczącej terenów kolejowych i przyległych.

Co ciekawe o projekcie pozytywnie wypowiadają się też przedstawiciele PKP Intercity. Agnieszka Serbeńska z biura prasowego przewoźnika informuje, że na obszarze, na którym projektowane jest Nowe Miasto, znajduje się bocznica kolejowa Kraków Prokocim. Jej właścicielem są PKP Intercity. Agnieszka Serbeńska zapewnia, że spółka będzie mogła swobodnie prowadzić oraz rozwijać działalność, tym bardziej, że planowana w projekcie budowa sieci dróg ułatwi dostęp do bocznicy.

Kolej straci kluczowego dostawcę

PKP PLK twierdzą natomiast, że budowa Nowego Miasta uniemożliwi działanie nie tylko im, ale także innym firmom z branży, funkcjonującym na terenie, na którym zostanie zlokalizowane city. Chodzi np. o Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe (KZN) Bieżanów, dostawcę materiałów budowlanych, takich jak rozjazdy kolejowe i pojazdy do ich transportu oraz montażu. Na terenie grupy zaplanowana jest zabudowa mieszkaniowa i usługowa. PKP PLK obawiają się, że stracą dostawcę jednego z kluczowych materiałów. Przedstawiciele KZN Bieżanów także nie kryją obaw.

- Zaskoczył nas sposób przygotowywania projektu. Nie był konfrontowany z przedsiębiorcami rozwijającymi biznes w oparciu o obowiązujący od 2013 miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Płaszów-Rybitwy. Miasto, bez konsultacji z przedsiębiorcami z tego obszaru, postanowiło kompletnie zmienić przeznaczenie dzielnicy Krakowa, zupełnie jakby firmy były tylko logotypami na mapie, a nie podmiotami zatrudniającymi tysiące pracowników-mieszkańców, odprowadzającymi do budżetu miasta miliony złotych podatków i inwestującymi kolejne miliony, mającymi prawa i interesy, które należy uwzględnić w otwartym i obywatelskim procesie planowania. Od momentu upublicznienia planów aktywnie uczestniczymy w procedowaniu projektu Nowe Miasto zgłaszając wątpliwości i uwagi, dążąc do zmian planu, które umożliwiłyby niezakłóconą działalność gospodarczą – podkreśla Remigiusz Tytuła, rzecznik krakowskiej grupy.

W rozmowach z przedstawicielami krakowskiego magistratu spółka podkreśla, że ma strategiczne znaczenie dla polskiej infrastruktury szynowej. Nie może przenieść się w inne miejsce. W Krakowie ma przecież zapewniony dostęp do bocznicy skomunikowanej z ogólnodostępną siecią kolejową.

- Nasz proces produkcyjny wymaga specyficznego układu działki i używania wielkogabarytowych i głęboko posadowionych, czyli trudnych do przeniesienia maszyn i urządzeń służących do ciężkiej obróbki metali i transportu wewnętrznego. Cały okołokolejowy obszar planu Nowe Miasto wymaga głębokich zmian – podkreśla Remigiusz Tytuła.

Informuje, że ostrożne wyceny ewentualnych roszczeń i odszkodowań wynikających z konieczności zmiany przeznaczenia działek i przeprowadzki zakładu, szacowane są na minimum 150 mln zł. O podobne mogą ubiegać się inne firmy.

Biuro prasowe krakowskiego ratusza informuje, że „ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania w postępowaniu przed sądem powszechnym w związku z uchwaleniem planu miejscowego, jedynie w przypadku gdy korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób” jest niemożliwe lub ograniczone.

„W każdym przypadku sąd ocenia, czy na skutek zmiany ustaleń planistycznych doszło do ograniczenia w możliwościach korzystania z nieruchomości” – czytamy w odpowiedzi na pytania „PB”.

Krakowski magistrat informuje też, że Jerzy Muzyk, zastępca prezydenta Krakowa, prowadzi rozmowy z podmiotami działającymi na obszarze, na którym ma powstać Nowe Miasto. Dotyczą m.in. terenów inwestycyjnych, dla których opracowywane są inne plany miejscowe i na które mogliby przenieść się przedsiębiorcy.

„Niemniej do czasu zakończenia postępowania planistycznego przedwczesnym jest sugerowanie, że spółka musi docelowo zmienić miejsce prowadzonej działalności, bądź zaprzestać działalności produkcyjnej (…) Warto podkreślić, że mieszkańcom Krakowa i zainteresowanym inwestorom została przedłożona wersja projektu planu, której ustalenia mogą ulec zmianie na kolejnych etapach postępowania” – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania.

Albo city albo leki

Konieczność przeniesienia działalności martwi nie tylko grupę KZN. Obawia się go także firma Amara, działająca na rynku farmaceutycznym.

  • Amara ma polski kapitał i funkcjonuje na rodzimym rynku od 30 lat, niezmiennie wytwarzając produkty lecznicze w krakowskiej dzielnicy Bieżanów. To tutaj działają nasze fabryki oraz biurowce. Amara jest miejscem pracy dla 330 osób. Plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Nowe Miasto wymusza na nas zmianę lokalizacji. Firma zatrudnia członków lokalnej społeczności, większość pracowników jest związana z dzielnicą Bieżanów informuje Weronika Jakubowska, odpowiadająca za kontakty z mediami.

Projekt Nowego Miasta podważa sens realizowanych i planowanych przez spółkę inwestycji rozwojowych. Zmiana lokalizacji wymusiłaby na niej zakup dodatkowych samochodów, bo zwiększy się odległość między zakładem produkcyjnym a hurtownią.

  • W ofercie naszej firmy znajdują się m.in. półprodukty, surowce apteczne, które są podstawą leczenia wielu pacjentów w Polsce. Każdego dnia dostarczamy bezpośrednio do aptek i hurtowni farmaceutycznych około 400 substancji do receptury aptecznej. Nieustannie rozwijamy działalność w zakresie tworzenia spersonalizowanych planów leczenia, które uwzględniają indywidualne potrzeby pacjenta. Amara, jako największy producent substancji do receptury aptecznej w Polsce nie może pozwolić sobie na zatrzymanie działalności. Spowodowałoby ono załamanie łańcucha dostaw, a w konsekwencji przerwanie leczenia wielu pacjentów twierdzi Weronika Jakubowska.

Możesz zainteresować się również: