Według danych S&P Global Market Intelligence, w ubiegłym miesiącu inwestorzy indywidualni sprzedali amerykańskie akcje o łącznej wartości 16 mld USD, dwukrotnie wyższej niż we wrześniu. Pozbywali się walorów z niemal każdego sektora, a ekspozycję zwiększyli wyłącznie na spółki z branży nieruchomości, które w tym roku radziły sobie w USA wyjątkowo słabo.
Wyprzedaż może być dowodem na spadek entuzjazmu drobnych graczy, którzy zaskoczeni zwyżką na rynku akcji na początku roku wrócili do aktywnego inwestowania. Mimo że indeks S&P 500 nadal jest w tym roku na plusie 13 proc., to od sierpnia spadł o 5 proc. Rynek szykuje się na długi okres podwyższonych stóp procentowych przy piętrzących się zagrożeniach geopolitycznych.
– Jeszcze kilka miesięcy temu drobni inwestorzy byli grupą, która korzystała z korekty i dokupowała akcje. Nadszedł punkt zwrotny dla tych, którzy inwestują z perspektywą długoterminową i skupiają się na trendach makroekonomicznych - mówi Christopher Blake, dyrektor wykonawczy S&P Global Issuer Solutions.
Instytucje w październiku sprzedały mniej akcji niż we wrześniu, ale mimo to ich bilans napływów do akcji również był ujemny. W sumie fundusze sprzedały akcje o wartości 19 mln USD, przy 12 -miesięcznej średniej wynoszącej 21 mld USD.
Co ciekawe, ekspozycję na akcje zwiększyły fundusze hedgingowe. Jak wynika z danych S&P Global, skupowały przede wszystkim walory najbardziej przecenionych spółek.
