
Minister uważa, że po zakończeniu obecnej perspektywy finansowej UE, inwestycje współfinansowane z unijnego budżetu będą najbardziej widoczne na polskich drogach i dworcach oraz w mniejszych ośrodkach, gdzie buduje się wodociągi, kanalizację i oczyszczalnie ścieków. Pieniądze z UE trafiają również na rewitalizację zabytków, unowocześnianie gospodarstw i firm, a także na naukę i edukację oraz tzw. kapitał ludzki.
Szefowa resortu dodała, że w Polska znalazła się wśród siedmiu - z 27 państw członkowskich UE - które zgłosiły się po zwrot wydatków poniesionych we wszystkich programach. Bieńkowska zwróciła przy tym uwagę, że Hiszpania, z którą się Polska porównuje, nie wystąpiła jeszcze o refundację. (PAP)