Drogie drugie życie fabryki Norblina

opublikowano: 16-07-2019, 22:00

Rekonstrukcja zabytkowego budynku kosztuje dużo wysiłku, czasu i pieniędzy. Przekonał się o tym Capital Park, budując kompleks za 1 mld zł na warszawskiej Woli

„Warszawa jest równie stara jak kilkanaście innych stolic Europy, a jednocześnie najmłodsza z nich wszystkich” — napisał w książce „Boże Igrzysko. Historia Polski” Norman Davies. Brytyjski historyk nawiązał do dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. Inwestorzy, którzy pokuszą się o przywrócenie dawnego blasku ocalałej zaledwie w kilku procentach starej tkance miejskiej, muszą liczyć się z ogromnymi kosztami. Spółka Capital Park, która buduje wart 1 mld zł kompleks na warszawskiej Woli, wydatki na rewitalizację dawnej fabryki Norblina liczy w dziesiątkach milionów złotych.

Zakład Platerniczy Norblinów powstał w XIX wieku. Specjalizował się w
nakładaniu powłok ochronnych na wyroby metalowe, czyli tzw. platerowaniu.
Działał pod szyldem „Bracia Buch”, a następnie „Norblin, Bracia Buch i T.
Werner”. Podczas jego rewitalizacji jeden z zabytkowych budynków, ważący 900
ton, został odcięty od fundamentów i przesunięty o około 15 metrów. Cały zabieg
trwał dobę i kosztował 2 mln zł. Ostatni raz w Warszawie taką operację
wykonywano 17 lat temu.
Zobacz więcej

RUCHOMY ZABYTEK:

Zakład Platerniczy Norblinów powstał w XIX wieku. Specjalizował się w nakładaniu powłok ochronnych na wyroby metalowe, czyli tzw. platerowaniu. Działał pod szyldem „Bracia Buch”, a następnie „Norblin, Bracia Buch i T. Werner”. Podczas jego rewitalizacji jeden z zabytkowych budynków, ważący 900 ton, został odcięty od fundamentów i przesunięty o około 15 metrów. Cały zabieg trwał dobę i kosztował 2 mln zł. Ostatni raz w Warszawie taką operację wykonywano 17 lat temu. Fot. ARC

Stare w nowym

— Łączny koszt prac przy zabytkach sięgnął pułapu blisko 87 mln zł. Składają się na to m.in. zabezpieczenia budynków i fundamentów oraz przesuwanie budynku dawnego domu fabrycznego E. Luckfielda — łącznie za 14,4 mln zł. Prace konserwatorskie i ogólnobudowlane kosztowały 57 mln zł. Demontaż, renowacja i ponowny montaż zabytkowych maszyn fabrycznych to prawie 11 mln zł. Chcąc zachować ducha dawnej fabryki, zdecydowaliśmy się — kosztem ponad 5 mln zł — zabezpieczyć także elementy jej wyposażenia, które nie są wpisane do rejestru zabytków, choć mają ogromną wartość historyczną. Znajdą się we wnętrzach zrewitalizowanegokompleksu — mówi Kinga Nowakowska, członek zarządu Capital Parku.

Prace czterech firm specjalizujących się w odnawianiu zabytków koordynuje Warbud.

— Na etapie pracy konserwatorskiej zespół będzie liczył około 100 osób, w tym 50 konserwatorów — informuje Kinga Nowakowska.

Odnowiony obiekt zaoferuje ponad 66 tys. m kw. — 44 tys. m kw. zajmą biura,a ponad 26 tys. m kw. usługi, handel, rozrywka i gastronomia. Na terenie kompleksu znajdzie się także nowoczesne muzeum dawnej fabryki Norblina. Inwestor zapewnia, że najemcy do odnowionej zabytkowej przestrzeni będą mogli wejść już od połowy 2021 r.

— Stopień komercjalizacji wynosi już blisko 40 proc. Kompletujemy najem w sposób przemyślany. Przede wszystkim stawiamy na rozrywkę i wyjątkowe, kameralne butiki — mówi Kinga Nowakowska.

Nic łatwego

Rewitalizacja zabytkowych obiektów pochłania nie tylko pieniądze, ale też czas. Fabryka — znajdująca się na rogu ulic Żelaznej i Prostej na warszawskiej Woli, która przeżywa renesans — trafiła do portfela Capital Parku w 2008 r.

Na wczesnym etapie prac pozwalają one wypracować pewien kompromis dotyczący planowanych zmian. Na tej podstawie tworzy się kolejną wersję projektu, która ponownie musi być uzgodniona z WKZ. Proces ten może trwać nawet wiele lat, a to sprawia, że rewitalizacja zajmuje dużo więcej czasu niż standardowa inwestycja budowlana. W Warszawie na renowację czeka około czterech tysięcy zaniedbanych kamienic. Za granicą łatwiej prowadzić tego typu działalność. Procesy administracyjne, urzędowe, a także różnego rodzaju wytyczne są tam jasne, czytelne, przejrzyste i niezmienne. Na przykład w Niemczech nie brakuje miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, gdy tymczasem w Polsce nie można doczekać się ich uchwalenia niekiedy nawet przez kilka lat. Inną kwestią jest społeczne postrzeganie firm zajmujących się renowacją starej tkanki miejskiej. Zachodnie społeczeństwa Europy mają więcej uznania dla pracujących nad zachowaniem dziedzictwa architektonicznego.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Proces otrzymania pozwolenia na budowę trwał bardzo długo. Wymagał opracowania naprawczego programu konserwatorskiego. Dlatego z rewitalizacją mogliśmy ruszyć dopiero w listopadzie 2017 r. — wyjaśnia Kinga Nowakowska.

Przyznaje, że inwestor nie w pełni zdawał sobie sprawę, z jakimi trudnościami przyjdzie mu się zmierzyć, modernizując stare mury. Dwuhektarowy teren Capital Park odkupił za 70 mln zł od firmy, która nie podjęła się tego zadania.

— Musieliśmy m.in. poszerzyć ulicę Prostą. W wyniku tego jeden z budynków na terenie inwestycji na początku został obcięty, a ostatecznie zdemontowany w całości. Zostanie odbudowany w trakcie prac rewitalizacyjnych — mówi członek zarządu Capital Parku.

OKIEM EKSPERTA

Rewitalizacja jest trudniejsza niż budowa

RADOSŁAW MARTYNIAK, prezes Fenix Group

Pozornie mogłoby się wydawać, że inwestor kupujący zaniedbaną kamienicę ma ułatwione zadanie, bo przecież budynek już stoi. Tymczasem sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Proces rewitalizacji jest niezwykle skomplikowany, czasochłonny i kosztowny. Przykładowo: renowacja jednego tylko budynku wymaga uzyskania mniej więcej dziesięciu różnych decyzji administracyjnych, podczas gdy budowa nowego… zaledwie jednej. Trudności zaczynają się jeszcze przed zakupem, na etapie ustalania kwestii własnościowych oraz przeprowadzania audytów prawnych, technicznych i finansowych. Te złożone i wymagające ogromnego nakładu pracy procedury stanowią niezbędny etap całego procesu. Oczywiście rewitalizacja zabytkowej kamienicy oznacza dla inwestora obowiązek uzgodnienia projektu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków (WKZ) i wystąpienia o uzyskanie tzw. zaleceń konserwatorskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu