Drogie nie zawsze znaczy lepsze

Trzy pytania do… Pawła Rogowicza, dyrektora zarządzającego Espeo Software

Kiedy oprogramowanie daje firmom przewagę konkurencyjną?

Zobacz więcej

Paweł Rogowicz ARC

Kluczem do sukcesu jest inwestycja w software jak najlepiej dopasowany do potrzeb i specyfiki firmy. Z tym zaś bywa różnie, o czym świadczy np. badanie IBM przeprowadzone wprawdzie w 2013 r., ale nie sądzę, by dzisiaj ankietowani odpowiadali znacząco inaczej. Około 54 proc. przedsiębiorstw uważa, że oprogramowanie ma ogromny wpływ na ich biznes, ale tylko 25 proc. z nich dobrze wybiera aplikacje. Tymczasem spółki inwestujące w odpowiednie produkty IT są w siedmiu na 10 przypadków bardziej rentowne niż konkurencja. Odpowiednie produkty wcale nie muszą być najdroższe. Aplikacje od renomowanych producentów mogą nie spełnić pokładanych w nich nadziei. Technologia powinna być zgodna z głównymi tendencjami, takimi jak rosnąca popularność urządzeń mobilnych, chmura obliczeniowa czy big data rozumiane jako podejmowanie decyzji na podstawie analizy posiadanych zbiorów danych. Kto nie bierze pod uwagę tych zjawisk społecznych i biznesowych, może kupić rozwiązanie, które okaże się kosztownym, lecz mało użytecznym gadżetem.

Ale czy wdrożenia często nie kończą się porażką, bo przedsiębiorcy kierują się jednak głównie ceną?

Rzeczywiście, presja na oszczędzanie, zresztą pozorne, rozłożyła niejedno przedsięwzięcie w Polsce. Weźmy chociażby głośny ostatnio zakup przez Państwową Komisję Wyborczą oprogramowania do obsługi wyborów lub cały system zamówień publicznych, w którym najważniejszym kryterium jest cena. Gwoli sprawiedliwości: także sektor prywatny w dużym stopniu kieruje się aspektem finansowym, a znacznie mniejszą wagę przywiązuje do funkcjonalności systemów. Firmy wybierają tańszych dostawców i szkoda im pieniędzy na testowanie rozwiązań czy przeszkolenie pracowników. Efekt? Zazwyczaj klient otrzymuje to, za co płaci. Niskie koszty przekładają się na niską jakość aplikacji. Byłaby to zła wiadomość dla firm o skromnym budżecie na IT, gdyby nie upowszechniający się w ostatnich latach model SaaS. Chodzi o wypożyczenie oprogramowania w zamian za miesięczną opłatę abonamentową.

Co jest lepsze — gotowy produkt czy tzw. dedykowane rozwiązanie?

Gotowe produkty wydają się tańsze, ale mogą mieć wiele wad. Niedopasowanie do konkretnej instytucji, wysoki koszt eksploatacji i niemożność wprowadzania zmian to tylko niektóre z nich. Dobre praktyki wskazują, że w strategicznych dziedzinach, które mogą decydować o przewadze konkurencyjnej firmy, lepsza i bardziej opłacalna długofalowo jest budowa oprogramowania skrojonego na miarę. Coraz więcej firm w naszym kraju zdaje się to rozumieć. Co równie ważne, międzynarodowe korporacje coraz częściej lokują w Polsce swoje centra rozwoju oprogramowania. Świadczy to o wysokiej klasie naszych specjalistów IT i potencjale branży informatycznej. Decydując się więc na rozwiązania dedykowane, firmy mogą mieć pewność, że trafią w dobre ręce. W Polsce nie brakuje fachowców, którzy mogą zagwarantować, że wdrożenie przeprowadzą profesjonalnie i zaspokoi ono oczekiwania nawet najbardziej wybrednych klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Nauka&Biznes / Drogie nie zawsze znaczy lepsze