Drogie wykonawstwo zmroziło branżę

opublikowano: 05-04-2018, 22:00

Koszty budowy wciąż idą w górę. Konsekwencje coraz boleśniej odczuwają zarówno deweloperzy, jak i kupujący

Po spadku cen transakcyjnych mieszkań w styczniu 2018 r. analitycy Cenatorium odnotowali kosmetyczny wzrost stawek w lutym. Indeks urban.one, opracowywany specjalnie dla „PB” i Bankier.pl, wyniósł w tym czasie w dużych miastach 95,24 pkt. i był o 0,03 pkt. wyższy niż przed miesiącem.

POLE MINOWE: Deweloperzy wciąż budują na potęgę, jednak problemy z wykonawcami coraz mocniej dają im się we znaki. Cierpią na tym także klienci, którzy muszą liczyć się z opóźnieniami prac i wyższymi stawkami za metr.
Zobacz więcej

POLE MINOWE: Deweloperzy wciąż budują na potęgę, jednak problemy z wykonawcami coraz mocniej dają im się we znaki. Cierpią na tym także klienci, którzy muszą liczyć się z opóźnieniami prac i wyższymi stawkami za metr. Fot. Marek Wiśniewski

— W obliczu rosnących kosztów budowy mieszkań pojawiają się pytania, jakie zwyżki cen są w stanie akceptować kupujący, by obecny obrót mieszkaniami się utrzymał. Pierwsze kwartalne komunikaty spółek deweloperskich pokazują, że sprzedaż w pierwszych miesiącach 2018 r. wzrosła w porównaniu z tym samym okresem 2017 r. Można założyć, że rynek jest w stanie zaakceptować rosnące ceny, dopóki zwyżki nie staną się gwałtowne — uważa Barbara Bugaj, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Cenatorium.

Czarne chmury

Deweloperzy przekonują jednak, że ceny realizacji inwestycji rosną w sposób niekontrolowany.

— Pierwsze negatywne efekty są już widoczne. Chodzi o upadłości dużych firm wykonawczych, które nie były w stanie przenieść rosnących kosztów podwykonawców, a także fali wystąpień generalnych wykonawców do inwestorów o dopłaty do kontraktów, które mają charakter ryczałtowy. W wielu przypadkach takie wystąpienia poprzedzają zejście wykonawców z budów. Jest to bezprecedensowa sytuacja, która wstrząśnie rynkiem deweloperskim w 2018 r. Symptomy zbliżającej się katastrofy w relacjach wykonawca-deweloper są znacznie mocniejsze niż w pierwszej połowie 2007 r., kiedy zwyżki cen wykonawstwa przekraczały 15 proc. — tłumaczy Michał Kubicki, prezes Unimax Development.

Jego zdaniem, ceny generalnego wykonawstwa wzrosły od 2016 r. o ponad 30 proc. Jeszcze większe zwyżki odnotowano na rynku gruntów.

— Aby zrekompensować zwyżki z ostatnich dwóch lat, deweloperzy musieliby podnieść ceny o około 15 proc. To wartość przekraczająca możliwości rynku, zwłaszcza w segmencie tanich mieszkań. Efektem końcowym może więc być 30-procentowy, a w niektórych nawet 50-procentowy spadek marż deweloperów. W przypadku mniejszych projektów może to grozić wstrzymywaniem nowych inwestycji albo niemożnością ich sfinansowania w bankach — uważa Michał Kubicki. Zdaniem Małgorzaty Kosińskiej, prezes stowarzyszenia REIT Polska, całkowita rekompensata zwyżek kosztów budowy raczej nie jest możliwa.

— Zwyżki wynikają nie tylko z wyższych kosztów pracy i inflacyjnego wzrostu cen materiałów,ale także z opóźnień w zwrocie VAT — zwraca uwagę Małgorzata Kosińska.

Szukanie winnych

Sytuacja na rynku jest wyjątkowo napięta. Niektórzy eksperci uważają, że deweloperzy nie mogą w nieskończoność przerzucać kosztów inwestycji na klientów.

— Od lat marże deweloperów są za wysokie. Rozumiem, że projekty są nastawione na zyski, bo taki jest to rodzaj biznesu, ale trzeba nie tylko kalkulować własne zyski, ale też możliwości klientów. Uważam, że deweloperzy powinni obniżyć marże i budować więcej mieszkań za niższe ceny i tym samym wspierać rozwój rynku — twierdzi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości. Przekonuje, że klienci już od lat są traktowani przez deweloperów jako „dawcy pieniędzy”.

— Spółki dyktują warunki, ustalają marże i trzymają ceny. Rynki mieszkaniowe — zarówno pierwotny, jak i wtórny — są przeszacowane. Ceny są często wyssane z palca i nie odzwierciedlają realnej wartości mieszkania — przekonuje Tomasz Błeszyński.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Drogie wykonawstwo zmroziło branżę