Do walki z powodziami można użyć dronów. Takie rozwiązanie opracowało polskie konsorcjum naukowo-przemysłowe złożone z trzech firm - Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu (CBRTP), Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych oraz OPEGIEKA. Efektem ich wspólnej pracy jest Geomonitor, czyli dron pomagający właśnie w walce z powodziami. Jego producentem jest firma ADACO. Urządzenie zostało zademonstrowane w stołecznym Instytucie Lotnictwa.

Bezzałogowiec może być wykorzystywany m.in. do kontroli stanu wałów przeciwpowodziowych.
- Dron powstał w odpowiedzi na wysokie zapotrzebowanie na monitorowanie infrastruktury lądowej wywołane coraz liczniejszymi, niepożądanymi zjawiskami atmosferycznymi, obserwowanymi nie tylko na obszarze Polski, ale także Europy – wyjaśnia Grzegorz Putynkowski, wiceprezes CBRTP.
Geomonitor ma 10 metrów średnicy. Umożliwia przenoszenie sprzętu badawczego ważącego do 110 kg. Jest napędzany dwoma silnikami spalinowymi o mocy 33 kM każdy; dodatkowo urządzenie jest stabilizowane układem czterech silników elektrycznych (moc każdego: 5,5 kW). Zasięg obecnej, prototypowej wersji bezzałogowa wynosi ok. 50 km.
Konstruktorzy nadal będą pracować nad poprawą parametrów Geomonitora. Kolejna wersja bezzałogowa ma mieć już średnicę 3 m; zoptymalizowana zostanie też waga urządzenia.
Projekt był współfinansowany z pieniędzy unijnych, w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (Działanie 1.4 „Wsparcie projektów celowych”).
