Od początku roku akcje Marks & Spencer podrożały o około 20 proc. PO godzinie 9:00 na rynku w Londynie za każdą trzeba zapłacić 163,3 GBP.

Brytyjski biznes odzieżowy pozytywnie zareagował na złagodzenie restrykcji. Sprzedaż w pierwszych sześciu tygodniach bieżącego roku jest większa niż w analogicznym okresie w 2019 r.
Marks & Spencer, marka z Wielkiej Brytanii, sprzedaje swoje produkty zarówno przez Internet, jak i stacjonarnie. Rentowność spada od lat, jednak jest to spowodowane długotrwałymi problemami z działem odzieżowym oraz szerszymi zmianami strukturalnymi na konkurencyjnym rynku brytyjskim. Różne zespoły zarządzające próbowały odwrócić losy firmy, a obecny wysiłek jest kierowany przez dyrektora generalnego Steve'a Rowe.
Rowe planuje usprawnić i ulepszyć asortyment odzieży M&S, obniżyć koszty, otworzyć większe sklepy spożywcze oferujące pełniejszy asortyment oraz sprzedawać więcej mody przez Internet.