Drożeją kruszce

Jacek Mielcarek, Daniel Kostecki
opublikowano: 03-09-2010, 13:01

Słabe nastroje na rynkach akcji, niskie stopy procentowe oraz duża płynność na rynku pieniężnym w USA to czynniki zdecydowanie sprzyjające notowaniom kruszców. W sierpniu wyraźnie wzrosły ceny zarówno złota, jak i srebra. O ile złoto jest blisko swojego niedawnego rekordu, srebro nie odrobiło jeszcze całych strat z kryzysu. Historyczne maksima nie są  daleko, ale pojawia się pytanie, czy jest szansa na coś więcej?

Stabilna sytuacja podażowa

Światowa podaż srebra wyniosła w 2009 r. ok. 27,7 tys. ton, z czego ok. 80 proc. pochodziło z produkcji górniczej, a 18,5 proc. z odzysku starej biżuterii, odczynników fotograficznych czy elektroniki. Pozostałą część podaży stanowiło uwalnianie rezerw ze skarbców rządowych.

Ostatnie 3 lata cechują się utrzymywaniem się stabilnego poziomu światowej podaży. Zrównoważony wzrost produkcji górniczej w tempie około 3% rocznie był kompensowany przez spadek sprzedaży zasobów rządowych oraz pozyskiwania srebra z odzysku, co było w głównej mierze zmian technologicznych w fotografii.

Niemal połowa światowego wydobycia srebra pochodzi z krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie znajdują się dwaj najwięksi producenci surowca – Peru (3,9 tys. ton) oraz Meksyk (3,3 tys. ton). Pierwszą piątkę rankingu zamyka ponadto jeszcze jeden kraj regionu – Boliwia z 1,3 tys. ton rocznego wydobycia. Trzecie i czwarte miejsce zajmują Chiny oraz Australia, produkujące rocznie odpowiednio 2,8 i 1,6 tys. ton kruszcu. Warto nadmienić, że dziewiąte miejsce przypada Polsce, dzięki wytwarzanym przez KGHM 1,2 tys. ton srebra.

Ponadto, jedynie około 1/3 wydobycia pochodzi z kopalń, w których srebro jest głównym źródłem przychodów. Pozostała część jest wydobywana wraz z cynkiem i ołów (34%), miedzią (23%) oraz złotem (12%). Z tego względu wielkość produkcji górniczej jest uzależniona nie tylko od ceny samego srebra, ale również od notowań wymienionych powyżej metali.

Wzrost znaczenia popytu inwestycyjnego

Srebro łączy w sobie cechy surowca wykorzystywanego w przemyśle, fotografii czy jubilerstwie z cechami dobra inwestycyjnego, przechowującego wartość podobnie jak złoto, choć ze względu na większą podaż nie jest to substytut doskonały.

W minionym roku popyt produkcyjny na srebro wyniósł około 22,7 tys. ton, z czego około 11 tys. przypadło na zapotrzebowanie przemysłu, gdzie kruszec jest wykorzystywany przede wszystkim jako przewodnik elektryczny. Około 2,6 tys. ton wykorzystano w fotografii, a 4,9 tys. ton do wyrobu biżuterii. Ponadto srebro znajduje również zastosowanie w produkcji  monet i medali (2,5 tys. ton) oraz zastaw stołowych (1,9 tys. ton). Poza wykorzystaniem do produkcji, znaczna część popytu przypada na inwestycje – w 2009 roku zapotrzebowanie to wyniosło około 4,3 tys. ton.

W ostatnich latach, a w szczególności w roku ubiegłym (spadek o 12% r/r) mieliśmy do czynienia z gwałtownym spadkiem popytu produkcyjnego, co w głównej mierze wynikało z obniżenia popytu przemysłowego (aż o 21% r/r w 2009 r.) spowodowanego recesją oraz odchodzenia od tradycyjnej fotografii na rzecz technologii cyfrowej (spadek popytu fotograficznego o 62% w latach 2001-2009). Efekt ten został częściowo zniwelowany przez wzrost popytu na monety i medale (21% r/r w 2009 r.).

W miejsce niższego zapotrzebowania produkcyjnego wszedł wyższy popyt inwestycyjny. W ostatnich latach złoto i srebro stały się atrakcyjną lokatą kapitału. Popyt inwestycyjny wzrósł z 0,7 tys. ton w roku 2007 do około 4,3 tys. ton w roku ubiegłym, podczas gdy jeszcze w roku 2000 jego znaczenie było nieistotne.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Prawdopodobne odbicie popytu produkcyjnego przy stabilnym poziomie podaży

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku podaż zostanie utrzymana w okolicach poziomu z roku minionego. Wzrost produkcji górniczej spowodowany wzrostem cen metali szlachetnych będzie prawdopodobnie w znacznym stopniu niwelowany przez dalsze zmniejszanie się podaży z odzysku oraz wolniejsze uwalnianie rezerw państwowych.

Po bardzo dużym spadku popytu produkcyjnego w minionym roku (głównie w przemyśle), rok 2010 powinien przynieść odbicie, jednak za sprawą niskiej dynamiki PKB połączonej z negatywnym wpływem wysokich cen surowca, proces ten będzie raczej przebiegał powoli. Nie spodziewamy się, aby popyt przemysłowy powrócił w tym roku do poziomu sprzed 2 lat.

AT - Coraz bliżej maksimów

Po kilkunastoletnim trendzie wzrostowym na rynku srebra w połowie marca 2008 roku rozpoczęła się jedna z większych korekt spadkowych, która trwała 7 miesięcy do października 2008 roku. Kontynuacja trendu nastąpiła od poziomu 8,50 i trwa do dnia dzisiejszego, gdyż notowania pozostają od dwóch lat ponad pomarańczową linią poprowadzoną po minimach. W krótszym terminie, istotnym był ostatni tydzień sierpnia bieżącego roku, gdyż cena opisywanego kruszcu wybiła górą formacje trójkąta symetrycznego tworzącego się od początku maja. Tym samym została otwarta droga do dalszych wzrostów z modelowym zasięgiem wypadającym w okolicach poprzedniego dwuletniego szczytu przy poziomie 21,34. Ostatecznym potwierdzeniem pro wzrostowego scenariusza będzie pokonanie wierzchołka 19,80.Wsparciem pozostaje pomarańczowa linia trendu wzrostowego.

Wartość fundamentalna pod znakiem zapytania

W reakcji na kryzys finansowy z 2008 roku cena srebra spadła znacznie silniej niż złota i ta strata nie została jeszcze odrobiona. To dodatkowa zachęta dla rynków, aby spróbować sięgnąć po maksima sprzed kryzysu. W długiej perspektywie wzrosty na srebrze, podobnie jak w przypadku złota, uzależnione są od niskich stóp procentowych i spekulacji odnośnie deprecjacji dolara i perspektyw inflacji w USA (pomijamy tu słabość tej linii argumentacji, punktowany choćby przez niespójność z wyceną obligacji indeksowanych do inflacji). Tymczasem już przy obecnych cenach kruszców widać słabość „realnego” popytu, który póki co jest uzupełniany popytem inwestycyjnym. Jeśli ten drugi wyczerpie się, załamanie cen na srebrze będzie silniejsze m.in. ze względu na jego niższy status w hierarchii środków przechowywania wartości.     

Jacek Mielcarek
jacek.mielcarek@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.

Daniel Kostecki
Analityk Techniczny Rynków Finansowych
daniel.kostecki@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Mielcarek, Daniel Kostecki

Polecane