Drożejący dolar osłabił notowania złotego

Marek Rogalski
opublikowano: 28-08-2006, 00:00

Miniony tydzień nie był najlepszy dla złotego — notowania polskiej waluty poszły w dół. Widoczne w piątek, 18 sierpnia, sygnały wybicia się z wcześniejszych krótkoterminowych konsolidacji na wykresach sprawdziły się. Najbardziej podrożał amerykański dolar, co było efektem umocnienia tej waluty na rynkach światowych. Skutek był taki, że w piątek po południu na polskim rynku za euro płacono 3,9340 zł, a za dolara 3,0840 zł.

Inwestorzy nie zareagowali na publikacje ważnych danych makroekonomicznych z Polski. Narodowy Bank Polski podał, że inflacja bazowa netto wzrosła w lipcu do poziomu 1,3 proc., licząc rok do roku (r/r), z 1,0 proc. r/r odnotowanych wcześniej. Z kolei Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że dynamika sprzedaży detalicznej w tym samym okresie wyniosła 11,0 proc. r/r, a stopa bezrobocia spadła do poziomu 15,7 proc. W pierwszym półroczu wzrosły też nakłady brutto (o 14,3 proc. r/r). To wszystko sprawia, że zdaniem GUS w drugim kwartale tempo wzrostu gospodarczego nie powinno być niższe niż 5,2 proc., które zanotowano w pierwszych miesiącach tego roku.

O tym, jaki był faktyczny wzrost gospodarczy w II kwartale, dowiemy się 30 sierpnia, kiedy to GUS poda oficjalne informacje. Uwaga rynku skupi się także na kończącym się tego samego dnia dwudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Mimo że ostatnie dane mogą sugerować początek nasilania się presji inflacyjnej, to jednak wśród członków władz monetarnych nie ma obecnie woli do sygnalizowania podwyżek stóp procentowych.

Koniec parlamentarnych wakacji i zbliżająca się jesień sprawiają, że polityka ponownie zaczyna wpływać na rynek. Mocny początek obrad sejmowej komisji śledczej ds. banków, a także pojawiające się niemal codziennie różne żądania stawiane przez Andrzeja Leppera, wicepremiera i lidera Samoobrony (także zwiększenia wydatków socjalnych w przyszłorocznym budżecie), mogą w końcu zacząć niepokoić. Zwłaszcza że ponownie pogorszył się klimat inwestycyjny w naszym regionie. To efekt publikacji nowego programu konwergencji przez Węgry. Wbrew temu, co oficjalnie mówi tamtejszy minister finansów, program ten oddala Węgry od wejścia do strefy euro.

Kluczowe dla rynku złotego w najbliższych dniach będzie jednak zachowanie się kursu EUR/USD. W tym tygodniu kluczem może okazać się nie polityka amerykańskiego Fed, ale sygnały, które mogą pojawić się ze strony Europejskiego Banku Centralnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu