Druga młodość Vibovitu

  • Alina Treptow
opublikowano: 02-06-2016, 22:00

Tylko w ciągu kilku miesięcy w Czechach i na Słowacji kultowa polska marka witamin zdobyła pozycję lidera. To początek ekspansji.

Zjadane z palca, wysypywanie na rękę czy wylizywanie czubkiem językiem z opakowania — sposobów spożywania Vibovitu była cała masa, ograniczona jedynie wyobraźnią kilkulatków.

Marka, którą wspominają z sentymentem dzisiejsi 30- i 40-latkowie, przeżywa właśnie drugą młodość. Michał Nitka, dyrektor generalny na Europę Środkową i Wschodnią w koncernie Teva, w której portfelu znajduje się dzisiaj Vibovit, informuje, że marka właśnie podbija świat — w Czechach i na Słowacji, podobnie jak w Polsce, w kategorii multiwitamin dla dzieci zajmuje pozycję lidera.

Na własnym podwórku, gdzie jest obecna od ponad 40 lat, może pochwalić się 35-procentowym udziałem w rynku. Jeszcze lepiej radzi sobie na obczyźnie. „W ciągu pół roku stała się liderem w kategorii multiwitamin w Czechach (48,5 proc.), a na Słowacji (45,6 proc.) — w ciągu dwóch miesięcy. Również w Belgii Vibovit zdobył 15 proc. rynku zaledwie w pięć miesięcy” — poinformowała spółka w komunikacie. Kultowa marka zadebiutowała również we Włoszech i na Węgrzech. W planach są kolejne rynki, jednak izraelska grupa nie chce jeszcze ich ujawnić. Teva wyjaśnia, że za sukcesem — oprócz dobrego produktu — stoi profesjonalne wsparcie marketingowo-sprzedażowe.

Rynek suplementów jak żaden potrafi udowodnić, że reklama jest dźwignią handlu. Jacek Czarnocki, dyrektor w firmie badawczej IMS Health, specjalizujący się w suplementach diety, uważa, że w segmencie dla dzieci kluczową rolę odgrywają dwie rzeczy. — Marketingowa komunikacja z dzieckiem oraz rekomendacja pediatry — wyjaśnia Jacek Czarnocki.

Roman Jędrkowiak, prezes marketingowego ADHD Warsaw, uważa, że sukces, a nawet kultowość marki wśród pewnej grupy Polaków nie przekłada się na rynki zagraniczne. — Dla przeciętnego Czecha czy Belga to jedna z wielu marek tej kategorii. Biorąc pod uwagę jej polskie korzenie, trzymam za nią kciuki — mówi Roman Jędrkowiak. W Polsce Vibovit również nie może spocząć na laurach, szczególnie że rynek jest żądny nowości. Jacek Czarnocki informuje, że cały rynek witamin się rozwija, ale tradycyjne witaminy ustępują miejsca nowym kategoriom, takim jak np. kwasy Omega-3. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu