Druga połowa roku będzie lepsza

Agata Hernik
opublikowano: 2009-03-13 00:00

Jak wynika z danych Związku Polskiego Leasingu (ZPL), zeszły rok był dla branży najlepszy w historii. Teraz czeka ją więc upadek z wysoka.

Po latach wzrostów, możliwy spadek obrotów przedsiębiorstw leasingowych

Jak wynika z danych Związku Polskiego Leasingu (ZPL), zeszły rok był dla branży najlepszy w historii. Teraz czeka ją więc upadek z wysoka.

Łączna wartość rynku leasingu wzrosła w roku 2008 r. tylko o 1 proc. Bardzo możliwe, że bieżący będzie pierwszym, w którym branża zanotuje spadek.

— Miniony rok pokazał pierwsze efekty spowolnienia w gospodarce światowej. Najmniej odczuły je duże przedsiębiorstwa. Inaczej wyglądała sytuacja w segmencie małych i średnich firm. Obserwowaliśmy silne spowolnienie w branży transportowej oraz wśród tej części firm, które swoją sprzedaż kierowały na eksport. Niestabilność kursów walut, spadek popytu w Europie i wzrastające koszty pracy w Polsce spowolniły dotychczasową dynamikę inwestycji — wyjaśnia Mariusz Kurzac, prezes ING Lease.

Ostatni kwartał zeszłego roku to już wielkie hamowanie całej branży. Firmy leasingowe odczuły kłopoty z dostępem do finansowania, klienci ruszyli renegocjować umowy.

Nieruchomości lepiej

Według danych Związku Polskiego Leasingu (ZPL), wartość leasingu na rynku ruchomości wyniosła w ubiegłym roku 29,8 mld zł, co stanowi wzrost o 0,7 proc. Oddane w leasing nieruchomości były natomiast warte 3,3 mld zł (wzrost o 7,3 proc.). Firmy leasingowe wciąż najlepiej zarabiają na środkach transportu drogowego. W zeszłym roku sfinansowały zakupy pojazdów za 18,7 mld zł. Jednak ich udział w rynku spadł o prawie 3 proc. To skutek tarapatów całej branży transportowej i spadku zainteresowania ciągnikami siodłowymi oraz przyczepami i naczepami. Nowym trendem jest za to zwiększone zainteresowanie leasingiem nieruchomości.

— W czasach spowolnienia jedną z kluczowych kwestii staje się płynność przedsiębiorstwa, a leasing zwrotny nieruchomości w znacznym stopniu zapewnia jej poprawę. Uwolnione środki — często kilka lub kilkanaście milionów złotych — firma może przeznaczyć na inne cele — mówi Wojciech Nowacki, prezes BZWBK Finanse Leasing i wiceprzewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.

Wróżenie z fusów

Pytani kiedy sytuacja się polepszy, analitycy rozkładają ręce. Wyniki branży leasingowej będą uzależnione od sytuacji makroekonomicznej w Polsce.

— Trudno przewidzieć, jaki będzie najbliższy rok dla branży leasingowej. Narastające skutki spowolnienia gospodarczego w Polsce, potęgowane recesją na świecie, pozwalają nam jedynie wierzyć, że spadek w branży nie przekroczy 20-25 proc. — prognozuje Mariusz Kurzac.

Firmy leasingowe szacują, że najgorsze dla branży będzie sześć pierwszych miesięcy tego roku. Liczą, że stopniowy wzrost popytu na finansowanie inwestycji pojawi się w drugim półroczu. Mariusz Nowacki tłumaczy, że leasing jest szczególnie dobrą alternatywą dla kredytu. Mimo że spowolnienie gospodarcze wpłynęło na zwiększenie ostrożności leasingodawców, ich usługa nadal jest łatwiej dostępna niż kredyt. Dlatego wyniki branży mogą wcale nie być tak fatalne, jak się to teraz prognozuje. Liczy też, że leasing będzie instrumentem finansowania przedsięwzięć inwestycyjnych dla beneficjentów programów unijnych oraz projektów związanych z organizacją mistrzostw Euro 2012. Mariusz Kurzac twierdzi, że branży leasingowej może pomóc wprowadzenie odpowiednich zmian prawnych.

— Jedna z pożądanych zmian dotyczy podatku VAT w leasingu finansowym. Powrót do traktowania tej formy leasingu jako usługi, a nie dostawy, ułatwiłby firmom leasingowym i ich klientom zintensyfikować inwestycje w Polsce. Inna zmiana legislacyjna, której oczekuje rynek, dotyczy przyspieszenia amortyzacji zarówno dla ruchomości, jak i nieruchomości. Zmiany te postulujemy od lat — mówi Mariusz Kurzac.

Selekcja naturalna

Trudniejsza sytuacja gospodarcza bez wątpienia doprowadzi do przetasowań wśród firm leasingowych. Już teraz mniejsze przedsiębiorstwa, które nie mają wsparcia banków i potężnych instytucji, mają problem z dostępem do źródeł finansowania. Z jednej strony — słabszych graczy wyeliminuje mniejsza dostępność pieniądza. Z drugiej — zrobią to leasingobiorcy, którzy o wiele ostrożniej niż dotąd będą wybierali oferty.

— Teraz, w sytuacji zwiększonej konkurencji o klienta, okaże się, które firmy leasingowe obrały właściwe strategie rynkowe. Spowolnienie zweryfikuje jakość ich portfeli i podejście do klientów. Leasingobiorcy staną się bowiem bardziej wymagający niż dotychczas: będą poszukiwali najlepszej usługi zarówno pod względem parametrów takich jak cena, warunki jej ustalania oraz waluta, jak i jakości obsługi — np. w przypadku rozliczenia nieplanowanych wydarzeń. Dzisiejsza sytuacja pokazuje, jak ważne jest partnerstwo wobec klientów, uczciwe prezentowanie ewentualnych niebezpieczeństw, takich jak choćby ryzyko kursowe przy umowach walutowych. Dlatego na rynku umocnią się te firmy leasingowe, które wcześniej to rzetelne podejście do klientów stosowały w praktyce — przekonuje Wojciech Nowacki.