Mistrz Guttenberg zapewne nie śnił nawet, że jego wynalazek ulegnie takim modyfikacjom, iż pozwoli na pokrycie drukiem np. kamienicy. A jednak...
Oferta zakładów poligraficznych już dawno przestała obejmować tylko druk na papierze. Dzisiaj drukuje się praktycznie na wszystkim.
Farba na chipie
Wytwarzanie kart bankowych to skomplikowany proces i wymaga odpowiednich maszyn oraz międzynarodowych certyfikatów. Zabezpieczenia graficzne przygotowane przez producentów oraz zastosowanie specjalnych farb mają zapewnić produkcję kart praktycznie niemożliwych do skopiowania.
— Najbardziej skomplikowany przy produkcji kart jest proces nazywany implantacją mikroprocesora. Umożliwia on wytwarzanie kart mikroprocesorowych o wysokim poziomie bezpieczeństwa i pozwala umieścić w karcie dowolny rodzaj chipa, który spełni zróżnicowane wymagania emitentów — mówi Małgorzata Bogucka z Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
Bardzo ważnym elementem karty jest pasek magnetyczny. Jakość takiego paska powinna zapewniać współpracę z większością czytników. Na karcie jest również możliwość umieszczenia paska do podpisu. Pozycja tego paska na kartach bankowych jest ściśle określona. Niektóre karty wymagają dodania hologramu. Specyfikacja kart bankowych dokładnie wskazuje, czy dany typ musi go zawierać. Jeżeli hologram jest potrzebny, to nakłada się go metodą tłoczenia na gorąco. Obecnie wyłącznie banki lub licencjonowani pośrednicy mogą zamówić wykonanie karty.
W siatce
Jedną z bardziej spektakularnych form druku jest tzw. siatka. Technika ta pozwala na drukowanie reklam o bardzo dużych rozmiarach sięgających setek, a nawet tysięcy metrów kwadratowych. Wydruki tego typu się najczęściej rozpinane na budynkach i rusztowaniach. Siatka, na której się je wykonuje, jest produkowana z lekkiego, przeźroczystego materiału, przepuszczającego wiatr i światło. Dzięki temu reklama może być umieszczana również na oszklonych częściach budynków. Formaty banerów zależą od rodzaju i wielkości dostępnej powierzchni.
— Praktycznie nie ma ograniczenia co do rozmiaru. Można by wyprodukować wystarczająco dużą siatkę, aby opakować nią Pałac Kultury. Największy nasz produkt miał około 4 tys. mkw. — mówi Łukasz Malicki, z drukarni Opinion.
Siatkę drukuje się na raty, w formie pasów, które później są zgrzewane tak, aby nie pozostawić śladów na złączeniach.
Podwójne uderzenie
Druk na wielkoformatowym papierze, za sprawą popularnych tablic reklamowych — billboardów stał się już w Polsce standardem. Jednak rozwój technologiczny tego typu nośników reklamowych wymusza zmiany w technice drukowania.
Backlighty to bardzo ekskluzywne tablice reklamowe, które są podświetlanie od wewnątrz i dobrze widoczne zarówno w dzień jak i w nocy. Światło eksponuje kolory, które za jego sprawą mają stać się intensywniejsze. W związku z tym drukarnie mogą „podbijać” kolory, czyli nanosić je z obu stron arkusza papieru, żeby banner po podświetleniu nie był zbyt blady. Taka usługa nazywa się z angielska double strike i często można ją uzyskać gratis przy większych zamówieniach.
Zamalowana dorożka
Drukować można też np. na metalu. Coraz częściej wykorzystuje się w tym celu technikę malowania proszkowego. Proces ten ma więcej wspólnego z lakierowaniem niż z drukiem, ale można też za jego pomocą nanosić wzory na metalowych częściach pojazdów. Obiekt umieszczany jest w specjalnej maszynie, która wytwarza prąd o odpowiednim napięciu. Następnie wpuszczana jest tam chmura farby.
— Farba przywiera do obiektu, który przewodzi prąd, za sprawą przyciągania elektrostatycznego. Następnie przedmiot trafia do specjalnego pieca, który jest rozgrzany do temperatury 200 stopni. W ten sposób farba zostaje utrwalona — mówi Krzysztof Bałyska z firmy Bik.
Malowanie proszkowe najczęściej wykorzystuje się do oznaczania części maszyn.
Okiem eksperta
Perspektywy
Drukowanie wielkoformatowe to raczej mały rynek. Aby wykonać bardzo duży banner z siatki, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Jednak uważam, że ze względu na rosnące potrzeby reklamodawców jest to rynek rozwojowy. Teraz, kiedy jesteśmy już w Unii Europejskiej, należy się spodziewać wzrostu zamówień na podobne produkty.
Jeżeli zaś chodzi o produkcję kart kredytowych i im podobnych, to jest to rynek hermetyczny ze względu na certyfikaty, które trzeba uzyskać. Większość kart jest produkowana za granicą.
Ryszard Czekała Polska Izba Druku