DSH dopina fuzję
Za kilka miesięcy powstanie największa rodzima sieć supermarketów
POLSKA ODPOWIEDŹ: Inne sieci handlowe raczej nie zasilą już DSH, gdyż obecną formę organizacyjną musi cechować duża spójność — twierdzi Krzysztof Kruszelnicki, dyrektor ds. handlowych w EKO. fot. ARC
Przedstawiciele DSH, największej sieci handlowej o krajowym rodowodzie, liczą na osiągnięcie ponad 50-proc. dynamiki wzrostu obrotów. Realizację tego planu ma im umożliwić otwarcie kilkudziesięciu supermarketów i zwiększenie sprzedaży w istniejących placówkach.
Grupę DSH tworzą trzy sieci handlowe — operująca w Polsce północno-wschodniej Massa Company, działająca na Dolnym Śląsku spółka EKO oraz Polomarket obsługujący Polskę centralną. Firmy współpracują ze sobą od połowy 1998 roku. W najbliższym czasie ich połączenie nabierze mocy prawnej.
Zdaniem Krzysztofa Kruszelnickiego, dyrektora ds. handlowych sieci EKO, finalizowane są rozmowy na temat ostatecznego kształtu nowej spółki. Dziś wiadomo już, że DSH przyjmie formę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Sklepy w systemie
Obecnie trwają prace nad unifikacją systemów komputerowych. Nowe oprogramowanie umożliwi połączenie zarówno sklepów, jak i magazynów całej grupy. Na modernizację systemu potrzeba kilkaset tysięcy złotych. Do tej pory pracowano na krajowych systemach. Obecnie testowane jest specjalistyczne oprogramowanie produkowane przez niemiecką firmę. Natomiast prace nad ujednoliceniem asortymentu w grupie zostaną zakończone za pół roku.
Udział produktów sprzedawanych pod własną marką DSH systematycznie rośnie. Obecnie sieć ma ponad 60 produktów własnej marki, a do końca roku ich liczba przekroczy 100. Dostawcami jest 21 firm, głównie średniej wielkości.
Rozpinanie sieci
Po dokonanej fuzji grupa DSH będzie największą w kraju siecią detaliczną z rodzimym kapitałem. Do końca roku w jej ramach będzie funkcjonować około 100 placówek. Na razie jest ich 62. Zdaniem dyrektora Kruszelnickiego, w najbliższym czasie nie dojdzie do włączenia w strukturę DSH następnych sieci handlowych.
— Tworzymy wyłącznie nowe sklepy w ramach istniejących struktur — mówi dyrektor Kruszelnicki.
Tegoroczne prognozy dla połączonej sieci sklepów DSH zakładają, że obroty w tym roku będą o 50 proc. wyższe niż w 1998 r., gdy wyniosły 413 mln zł. Według dyrektora Kruszelnickiego, kalkulacje oparto nie tylko na wzroście liczby placówek, ale również na dynamice sprzedaży. Zakładane obroty powinny zostać osiągnięte nawet wówczas, gdy nie uda się otworzyć planowanej liczby sklepów.