Nie chcę być już postrzegany jako zarządzający, ale jako inwestor — mówi Maciej Duda, wieloletni prezes rodzinnego biznesu PKM Duda, który dokładnie rok temu odszedł z kierownictwa spółki do jej rady nadzorczej. W tym czasie obronił doktorat i zainwestował wspólnie z rodziną (jako Opoka TFI) 30 mln zł w różne spółki. A do wydania tylko w przyszłym roku ma jeszcze 20-30 mln zł własnych funduszy.
![PORTFEL
Z NIESPODZIANKĄ:
Opoka TFI, które
prowadzi Maciej
Duda i jego rodzina,
nie ujawnia pełnego
składu portfela.
Towarzystwo
inwestuje na
rynku publicznym
i niepublicznym,
a wartość jego
aktywów sięga 500
mln zł. W tym roku
zaangażowało się
m.in. w hodowlę
trzody chlewnej,
produkcję membran
i recykling odpadów.
[FOT. GK] PORTFEL
Z NIESPODZIANKĄ:
Opoka TFI, które
prowadzi Maciej
Duda i jego rodzina,
nie ujawnia pełnego
składu portfela.
Towarzystwo
inwestuje na
rynku publicznym
i niepublicznym,
a wartość jego
aktywów sięga 500
mln zł. W tym roku
zaangażowało się
m.in. w hodowlę
trzody chlewnej,
produkcję membran
i recykling odpadów.
[FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/7f2d2e46-d1bb-42da-9423-e6a4c5d1248c/088b8991-b67a-5c18-9878-a5f317667b51_w_830.jpg)
— Możemy też wspomóc się kredytem. W 2014 r. powinniśmy zainwestować w kilka spółek, rozmowy już się toczą. Interesują nas wszystkie ciekawe biznesy na różnych etapach rozwoju, byle miały mądrych zarządzających — mówi Maciej Duda.
Zastrzeżenie jest tylko jedno: mięso nie wchodzi w grę, choć zakaz konkurencji obowiązuje byłego szefa PKM Duda tylko do końca roku. Akcji swojej spółki nie zamierza sprzedawać, a poprzez założony przed rokiem start-up Pig Farmer będzie też nadal dostarczał mięsny surowiec.
— Współpracujemy z kilkudziesięcioma hodowcami, którym zapewniamy dostawę warchlaków, pasz, serwis weterynaryjny itp., a później odbieramy od nich surowiec i sprzedajemy kilku firmom mięsnym. Rolnicy mają zagwarantowaną stałą marżę. Tegoroczne obroty spółki sięgną 100 mln zł. Mocno wierzymy we wzrost tego biznesu i szukamy kolejnych rolników, którzy chcieliby do niego dołączyć. W ciągu pięciu lat jesteśmy w stanie kilkakrotnie zwiększyć obroty — uważa Maciej Duda.
Wynalazki i odpady
Najświeższa inwestycja rodziny Dudów to Polymemtech, producent membran — nie start-up, lecz spółka, która już na siebie zarabia.
— To firma założona przez naukowców, którzy opatentowali już wiele rozwiązań, w tym m.in. dla biznesu łupkowego. Nawet jeśli w Polsce nie ruszywydobycie gazu łupkowego na dużą skalę, technologie Polymemtechu znajdą zastosowanie przy oczyszczaniu ścieków czy produkcji grafenu. Nasze pieniądze umożliwią spółce kolejne badania — twierdzi Maciej Duda.
Wśród tegorocznych zakupów biznesmena są też udziały w firmie recyklingowej. To inwestycja owiana tajemnicą.
— Jesteśmy akcjonariuszem mniejszościowym. Nie możemy ujawnić nazwy firmy. Jej roczne obroty przekraczają kilkaset milionów złotych. To duży, rozwijający się gracz, w niektórych segmentach wręcz największy. Branżę uważamy za bardzo perspektywiczną — śmieci na świecie przybywa, więc wzrost popytu na takie usługi jest pewny — mówi Maciej Duda. W grudniu Opoka TFI zwiększyło też zaangażowanie w giełdowy Verbicom (szeroko pojęta telekomunikacja). Chce również rozbudować salon Mercedesa w Poznaniu.
— Chcemy otwierać kolejne salony. Rozważamy też przejęcia — mówi Maciej Duda.
Zabrakło energii
Nie wszystkie rodzinne inwestycje okazały się strzałem w dziesiątkę. Niedawno Dudowie wycofali się z energetycznego start-upu Polski Prąd, który ruszył w kwietniu tego roku. Firma miała zarabiać na obrocie energią elektryczną.
— Spółkę sprzedaliśmy zarządowi i innym mniejszościowym inwestorom.
Wyniki nas nie satysfakcjonowały, a zarządzający nie spełnili naszych oczekiwań — ucina Maciej Duda.
— Spółka ma umowy z prawie 2 tys. odbiorców końcowych. Zdobywamy kilkuset klientów miesięcznie, z czego większość to klienci biznesowi. Pod tym względem jesteśmy w krajowej czołówce — odpowiada Paweł Owczarski, prezes Polskiego Prądu. Nie chciał ujawnić aktualnego składu akcjonariatu spółki.
Niewykorzystany potencjał do zagospodarowania
WITOLD CHOIŃSKI
prezes Związku Polskie Mięso
Polska ma olbrzymi potencjał w dziedzinie produkcji trzody chlewnej. Teraz pogłowie to około 11 mln sztuk, a bywały lata, gdy przewyższało 20 mln sztuk. Ten biznes warto więc odtworzyć. Sprzyjać mu powinny niższe ceny zbóż, dzięki którym pasza będzie tańsza, co zwiększy opłacalność produkcji. Dzisiaj krajowy popyt znacznie przewyższa podaż, a import jest dwukrotnie wyższy niż eksport. Ważne w tym biznesie jest uzyskanie efektu skali — dużej produkcji o wyrównanej jakości. Tacy producenci uzyskują na rynku znacznie wyższe stawki za surowiec.
Wzrost i konsolidacja
ADAM KRYNICKI
Krynicki Recykling
Branża recyklingu jest bardzo przyszłościowa. Spodziewam się, że przez najbliższe pięć lat rynek wzrośnie o kilkadziesiąt procent. Z odpadów będzie się wybierać coraz więcej surowców wtórnych. Na rynku następuje konsolidacja, nie ma już miejsca dla pośredników. Wygrywają ci, którzy w ostatnich latach inwestowali w oczyszczanie odpadów. Tak dzieje się m.in. na rynku makulatury, plastiku, szkła. Branża zmaga się jednak z problemami po rewolucji śmieciowej. Zauważalny jest spadek jakości surowca, co jest spowodowane tym, że część firm wrzuca odpady do jednego pojemnika. Do systemu dołączyły osoby, które nigdy nie płaciły za odpady, nie segregowały ich i nadal nie potrafią tego robić. [ANP]