Dudowie przegrali na automatach

Dawid Tokarz
opublikowano: 2010-01-15 00:00

Rewolucja hazardowa

Wraz z IDMSA

chcieli zarobić

na debiucie Victorii

na GPW. Rząd

pozbawił ich złudzeń

Rewolucja hazardowa

przekreśliła upublicznienie

jednego z największych

operatorów automatów

w kraju.

Większość ofiar przeforsowanych przez rząd Donalda Tuska drastycznych zmian w prawie hazardowym jest anonimowa. Ale nie wszystkie. Okazuje się, że wśród tych, którzy stracili, jest Opoka Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, należące do rodziny Dudów, oraz Dom Maklerski IDMSA.

Obie instytucje zaczęły romans z hazardem ponad dwa lata temu. Na celownik wzięły Victorię Serwis (VS), jednego z gigantów rynku automatów o niskich wygranych (AoNW). Od zalegalizowania popularnych jednorękich bandytów w 2003 r. w astronomicznym tempie rosły tak przychody VS (z 2,3 mln zł w 2003 r. do 941,3 mln zł w 2008 r.), jak i jej zyski: jeszcze w 2003 r. straciła ponad 0,5 mln zł, ale już w 2008 r. zarobiła 15,1 mln zł.

Miliony na automaty

W grudniu 2007 r. do grona udziałowców VS dołączyli: zarządzany przez Opokę TFI fundusz Opoka FIZ (objął 17,7 proc. udziałów), Daria Duda (8,9 proc.), Bogna Duda-Jankowiak (5,2 proc.) i DM IDMSA (3,55 proc.). Dziś nie chcą ujawnić, po jakiej cenie obejmowali udziały w hazardowej spółce. Wiadomo jednak, że na podwyższenie kapitału VS fundusz Opoka FIZ wydał 5 mln zł. Za jeden udział, wart nominalnie 500 zł, płacił więc ponad 21 tys. zł. Jeśli po takiej samej cenie kupowane były też dotychczasowe udziały, to Opoka FIZ, Bogna i Daria Duda oraz DM IDMSA wydali na nie dodatkowo ponad 15 mln zł.

DM IDMSA szybko odsprzedał swoje udziały, a pakiety Bogny i Darii Dudy trafiły do Opoki FIZ. I kiedy w lutym 2008 r. wszystkie udziały w VS wniesiono aportem do spółki akcyjnej Victoria Holding (VH), Opoka FIZ miała już 41,7 proc. jej akcji.

Kontrolę nad firmą zachowała jednak grupa osób fizycznych, skupiona wokół Pawła Narkiewicza, do 2006 r. właściciela skierniewickiej spółki Zatra, znanej dzięki związkom z giełdowym Optimusem.

Wymuszona sprzedaż

VH już w 2008 r. miała wejść na GPW, jednak bessa sprawiła, że nic z tego nie wyszło. DM IDMSA jako członek konsorcjum przygotowującego ofertę podtrzymywał jednak plany debiutu w 2009 r., a prospekt spółki trafił do KNF. Z naszych informacji wynika, że przewidywał nie tylko publiczną emisję nowych akcji, ale i wprowadzenie do obrotu dotychczasowych walorów, w tym należących do Opoka FIZ.

Wszystko przekreślił jednak wybuch afery hazardowej i spowodowane przez nią drastyczne zmiany w prawie, m.in. podwyżka miesięcznego podatku od automatu ze 180 EUR (730 zł) do 2 tys. zł i rozłożona na sześć lat delegalizacja AoNW. Z naszych informacji wynika, że w grudniu 2009 r. Opoka FIZ ze stratą sprzedała wszystkie akcje VH.

— Nie komentujemy konkretnych transakcji. Nie mogę więc ujawnić, jaki wynik osiągnęliśmy na tej inwestycji — mówi Tomasz Tarczyński, prezes Opoka TFI.

Przyznaje jednak, że cena, po jakiej towarzystwo sprzedawało akcje VH, odpowiadała trudnemu czasowi, w jakim do tego doszło.

Problem z obligacjami

Równie niechętnie o związkach z VH mówią przedstawiciele DM IDMSA. We wrześniu 2008 r. VH wyemitowała roczne obligacje za 37,45 mln zł, oprocentowane na 12 proc. rocznie. Co najmniej 57 proc. tych niezabezpieczonych papierów (za 21,5 mln zł) objął kontrolowany przez DM IDMSA fundusz Idea Y FIZ. Obligacje miały zostać wykupione we wrześniu 2009 r. Czy zostały?

— Jedyne, co mogę powiedzieć, to że VH nie ma w stosunku do nas zaległości płatniczych i że kończymy z nią współpracę — ucina Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDMSA.

Paweł Narkiewicz, prezes VH, przyznaje, że hazardowa spółka wykupiła tylko część papierów, a resztę zrolowała (nowe obligacje według niego objął też DM IDMSA). Tymczasem biegły rewident już w raporcie rocznym z 2008 r. pisał, że mogą wystąpić problemy z uregulowaniem zobowiązań z tych papierów.

— Choć sytuacja rynkowa jest wyjątkowo trudna, to obligacje uda nam się spłacić. Już od jakiegoś czasu akumulujemy gotówkę na ten cel — zapewnia Paweł Narkiewicz.

11,3

mld zł Tyle Polacy

wrzucili do automatów

o niskich wygranych

w rekordowym 2009 r...

330

mln zł ...tyle zarobili na czysto operatorzy

popularnych jednorękich bandytów...

60

...a tyle firm działało na tym rynku. Jego jedną trzecią kontrolowały trzy największe spółki: Fortuna, Golden Gate i właśnie

Sześć lat tłustych, czas na chude

Obroty Victorii Holding w 2009 r. przekroczyły 1 mld zł. W tym roku będą znacznie niższe.

Victoria Holding (VH), do 2008 r. działająca pod marką Victoria Serwis, była jednym z największych beneficjentów boomu, jaki na rynku hazardowym panował od 2003 r. W 2008 (ostatnie oficjalnie dostępne dane) przy przychodach równych 941,3 mln zł VH zarobiła na czysto 15,1 mln zł.

Zyski systematycznie rosły, i to mimo realizowanych przez spółkę kosztownych inwestycji. Z wyliczeń "PB" wynika, że tylko w latach 2007-08 na budowę grupy kapitałowej poszło ponad 80 mln zł, a niewiele mniej pochłonął zakup automatów (w połowie 2009 r. spółka miała ich około 5 tys.).

Pierwszą większą akwizycją był zakup w 2007 r. za 18,2 mln zł Bersinu, operatora automatów o niskich wygranych. Niewiele mniej pochłonęło założenie i rozwój Casino Gold — firmy, która weszła w inne sektory rynku hazardu i na dziś prowadzi około 30 salonów gier i kasyno w Świnoujściu.

W grupie VH funkcjonują też: Casino Silver (spółka zajmująca się wynajmem nieruchomości i gastronomią) i Victoria Real Estate, która na kupionej działce w podwarszawskich Łomiankach miała zbudować biurowiec dla grupy.

VH inwestowała też za granicą. Obecnie hazardowa spółka posiada połowę udziałów w firmie Grupo Casino Platinium (prowadzi dwa niewielkie kasyna w Kostaryce) i kontroluje w 100 proc. spółki Korum i Mamut, które w Chorwacji są operatorami salonów z automatami.

Inwestycja chorwacka była największa. We wrześniu 2008 r. VH na obie spółki wyłożyła 37,45 mln zł (zakup sfinansowała obligacjami, o których piszemy w tekście obok). Ciekawe, że sprzedającym była warszawska spółka Maximum, której samodzielnym prokurentem jest Henryk Leszczyński (członek rady nadzorczej DM IDMSA) i że łączna wartość aktywów dwóch chorwackich firm na koniec 2008 r. nie przekraczała 4 mln zł.

Zakup ten wzbudził kontrowersje zarządzających funduszem Opoka FIZ. Na walnym VH Paweł Narkiewicz, prezes VH, twierdził, że nie wie, za ile wcześniej spółki te kupiło Maximum. Przyznał też, że choć przed zakupem zrobiono due diligence, to nie sporządzono z niego pisemnego raportu. W aktywach firmy udziały w spółkach Korum i Mamut wycenione są w cenie nabycia na podstawie szacunków przyszłych przepływów pieniężnych. Biegły rewident w raporcie z 2008 r. napisał, że jeśli szacunki nie zostaną zrealizowane, spółka będzie musiała utworzyć rezerwy. Bez nich aktywa grupy VH na koniec 2008 r. sięgnęły 171,3 mln zł.