"W pierwszym dniu konferencji usłyszeliśmy konkrety dotyczące pomocy Ukrainie. W wystąpieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen padły bardzo wyraźnie konkretne kwoty" - zwróciła uwagę Dulkiewicz. "I to nie są pieniądze z budżetu Unii Europejskiej, ale - co bardzo ważne - z różnych zatrzymanych majątków rosyjskich. Co istotne, zostało to powiedziane w obecności prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego" - dodała rozmówczyni PAP.
"To jasny sygnał wysłany nam wszystkim Europejczykom, że po prostu nie można postępować tak jak Rosja, że sprawiedliwie jest płacić za zbrodnie" - podkreśliła Dulkiewicz. "Myślę, że to bardzo, bardzo ważny sygnał, że wreszcie wspólnota międzynarodowa wzięła się za finansowanie skutków wojny z majątków pochodzących z państwa rosyjskiego" - podkreśliła.
"Z mojej perspektywy, samorządowca, ważne jest także to, że tutaj na berlińskiej konferencji gości wielu przedstawicieli miast i wspólnot ukraińskich. My oczywiście z wieloma miastami mamy już nawiązaną współpracę, natomiast obecnie jest mowa o konkretnych rozwiązaniach komunalnych" - poinformowała prezydentka Gdańska.
"Jestem tu nie tylko ja, ale też m.in. prezydent Rzeszowa, wiceprezydent Wrocławia, jest ze mną też mój zastępca. Warto pamiętać, że my otrzymywaliśmy w okresie przedakcesyjnym know how od naszych partnerów - czy to ze Szwecji, czy Niemiec, czy Danii" - przypomniała Dulkiewicz. "Dziś jest taki moment przedakcesyjny dla Ukrainy i my będziemy potrzebni ukraińskim partnerom w konkretnych rozwiązaniach komunalnych, takich jak oczyszczanie ścieków, ochrona środowiska, infrastruktura. To są też bardzo ważne rzeczy" - zaznaczyła.
"Warto podkreślić zaangażowanie i wpływ wielu merów z ukraińskich miast na to, że Ukraina ma tak wielką wolę odbudowy. Myślę, że to będzie jedno z najnowocześniejszych państw Europy, na czym nam wszystkim bardzo zależy" - oznajmiła rozmówczyni PAP.
