Duńczycy przenoszą etaty do Polski

opublikowano: 07-02-2014, 00:00

Danfoss lokuje w polskich zakładach kolejne procesy. Tak jest efektywniej. To samo robią inni.

Danfoss, duński producent systemów grzewczych, zwolni 50 osób z zakładu Power Solutions w Nordborg w Danii — podała gazeta „Ekstra Bladet”. Przeniesie produkcję do fabryki we Wrocławiu, gdzie zatrudni 40 osób. To kolejna taka decyzja firmy. W listopadzie 2012 r. telewizja TVSyd informowała, że Danfoss przeniesie produkcję spółki zależnej Devi z Vejle w Danii do Grodziska w Polsce. Nastąpiło to wiosną ubiegłego roku.

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

— Zdecydowano o przeniesieniu części produkcji Power Solutions z Nordborg w Danii do Polski. Transfer będzie obejmował takie obszary produkcyjne, jak obróbka wstępna, obróbka cieplna i powierzchniowa oraz montaż i testy. Zakończenie całego procesu planowane jest na koniec 2014 r. W związku z przeniesieniem części produkcji z Danii do Polski, przewiduje się zatrudnienie około 40 osób — mówi Karolina Barcewicz z Danfossa. Przybędzie też etatów w Grodzisku Mazowieckim.

— W 2013 r. firma zakończyła proces centralizacji produkcji elektrycznych systemów grzejnych w Grodzisku Mazowieckim. W związku z tym produkcja zlokalizowanawcześniej w Vejle została w całości przeniesiona do Polski. Uruchomienie nowej linii w Grodzisku Mazowieckim zwiększyło zatrudnienie w części produkcji elektrycznych systemów grzejnych o 40 osób. W rezultacie wzrostu skali działania spodziewane jest zwiększenie przychodów ze sprzedaży Danfoss Poland o 10 proc. — dodaje Karolina Barcewicz.

Sprzedaż spółki, która w Polsce ma zakłady w Grodzisku Mazowieckim, Tuchomiu, Wrocławiu i Bielanach Wrocławskich i zatrudnia 1400 osób, to 860 mln zł.

— W trakcie 2014 r. prowadzone będą dalsze działania z naciskiem na intensywny rozwój grup produktowych wytwarzanych w Polsce — twierdzi Karolina Barcewicz.

Polska to piąty pod względem wielkości fabryk kraj dla Danfossa, po Danii, Chinach, USA i Niemczech. Polskie fabryki skutecznie rywalizują w grupach o kolejne projekty. Latem 2013 r. głośno było o prezesie Frem Srl, który rozmontował włoską fabrykę, by przenieść ją do Polski nocą, gdy 40 pracowników rozpoczęło urlopy.

W czerwcu 2013 r. Indesit, producent AGD, poinformował, że zwolni 1400 Włochów i przeniesie produkcję do Polski i Turcji. Wczoraj pojawiły się informacje, że Electrolux proponuje pracownikom włoskiego zakładu redukcję wynagrodzeń, by stali się równie konkurencyjni, co Polacy i Węgrzy. Firmy uciekają z zachodniej Europy także przed związkami. Amazon, który buduje pięć centrów logistycznych w Polsce i Czechach, miał przed ostatnimi świętami ciężkie doświadczenia w Niemczech, gdzie strajkowali pracownicy. — Polskie fabryki są nowe i dzięki temu oszczędniejsze.

O ile — nie wiadomo, bo to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic firm. Ale firmy przenoszą produkcję do Polski, co oznacza, że nasze zakłady są lepsze od tych z zachodniej Europy — komentuje Wojciech Konecki, dyrektor generalnyCECED Polska, Związku Pracodawców AGD. — Nasze koszty płacowe są jeszcze atrakcyjne.

Jeszcze, bo systematyczny wzrost wynagrodzenia minimalnego tę atrakcyjność zmniejsza. Jeśli do tego dojdzie zapowiadana zmiana w temacie umów o pracę, to na pewno nie będzie to pomocne w zwiększaniu atrakcyjności. Ale są też elementy pozakosztowe, jak stabilność polityczno- -gospodarcza czy dostępność wykształconej i doświadczonej kadry pracowników. Te firmy, które już u nas działają, łatwiej i częściej takie decyzje podejmują — uważa Ryszard Jania, prezes firmy Pilkington, producenta szyb.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu