Uruchomić minimum 44 lokale pod szyldem Dunkin’ Donuts w ciągu najbliższych lat — takie są plany spółki Varsovia Food Company (VFC), masterfranczyzobiorcy amerykańskiego konceptu.
— Polska charakteryzuje się dynamicznym rozwojem kultury picia kawy, a rynek stale się rozrasta, dlatego szacujemy, że propozycja Dunkin’ Donuts spotka się z pozytywnym odbiorem wśród polskich klientów — ocenia Paul Twohig, prezes Dunkin’ Donuts. Dunkin’ Donuts zaliczyło już w Polsce falstart. W 2002 r., po sześciu latach działalności, wycofało się z naszego kraju. Część ekspertów twierdziła, że Polacy nie byli w stanie zaakceptować smaku i receptur amerykańskich pączków jako konkurencji do naszych wypieków.
— Naszym priorytetem jest, aby lokale Dunkin’ Donuts stały się miejscem idealnym na poranną kawę, popołudniową przekąskę czy też „coś słodkiego” wieczorem — mówi Michael Motz, prezes VFC.
Wspólnikiem masterfranczyzobiorcy jest z kolei Jan Motz, prezes Capital Park — wynika z danych KRS. To biznesmen z 30-letnim doświadczeniem w inwestowaniu na rynku nieruchomości. W ofercie kawiarni — poza m.in. amerykańskimi pączkami, bajglami, muffinami — mają się też znaleźć regionalne produkty. Dunkin’ Donuts ma ponad 11,3 tys. kawiarni w 37 krajach. Tylko 180 przypada na Europę, ale Amerykanie obiecują, że rozbudują biznes na Starym Kontynencie. Są już w Austrii, Bułgarii, Danii, Niemczech, Luksemburgu, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Jesienią otworzą pierwszy lokal w Warszawie. © Ⓟ