Duński miliarder sprzedaje imponującą kolekcję aut

AD, CNN Style
opublikowano: 2015-07-01 18:20

Duński miliarder Henrik Fredriksen zbierał swoją kolekcję blisko 40 zabytkowych samochodów wraz z żoną przez kilkadziesiąt lat. Żona umarła wiosną, a on postanowił po raz pierwszy w życiu wystawić ukochane auta na sprzedaż. Są warte ponad 40 mln USD.

Aukcja wiekowych cudeniek miliardera jest zaplanowana na 26 września w jego posiadłości w Lyngsbækgård Manor w Danii.

Kolekcja obejmuje auta niemieckie, brytyjskie i amerykańskie wyprodukowane w latach 1905 - 1973. Wszystkie w znakomitym stanie, regularnie serwisowane i na chodzie. Najstarszym modelem jest Woods Electric Motor Vehicle z 1905, najmłodszym Rolls-Royce Phantom VI Convertible z 1973. 

W sumie znajduje się tam 13 Rolls-Royce'ów, 3 Mercedesy-Benz, trzy Cadillaki, 2 Bentleye oraz po jednym Lagondzie, Duesenbergu, Jaguarze, Horchu, Chryslerze, Renaulcie, Citroenie, Isotta Fraschinim, Ahrens-Foxim, Lincolnie, Stutzu, Packardzie, Auburnie, Pierce Arrowie i Alvisie.

Kolekcję zbierał wspólnie z żoną Vivi przez lata, inwestując nie tyko pieniądze, ale również serce i czas. Ich samochody regularnie uczestniczyły w pokazach i rajdach, m.in. Pebble Beach Concours d'Elegance w Kalifornii czy Concorso d'Eleganza Villa d'Este we włoskim Cernobbio.

- Przez całe życie nie sprzedałem ani jednego z tych samochodów - mówi Henrik Fredriksen w rozmowie z CNN Style. Wyjaśnia jednak, że ponieważ żona umarła wiosną tego roku, a kolekcja była ich wspólnym dziełem, postanowił rozstać się z dziełem życia.

Zdaniem ekspertów samochody Fredriksena mogą być warte ponad 40 mln USD. Wyłączne prawa do sprzedaży właściciel przekazał domowi aukcyjnemu Bonhams.