Po 10 latach działalności gdański Duon, dotychczas samodzielnie rozwijający się jako sprzedawca energii i gazu, prawdopodobnie wejdzie w struktury wielkiego koncernu energetycznego. W piątek Duon ogłosił, że do ogłoszenia wezwania na 100 proc. jego akcji szykuje się fiński Fortum.
Miliardy do wydania
Finowie zaoferowali 3,85 zł za akcję, czyli o 19 proc. więcej niż średnia cena akcji Duonu z ostatnich trzech miesięcy. Przekłada się to na wycenę całego Duonu na poziomie 445 mln zł. Kwota niebagatelna, ale na menedżerach z Fortum pewnie nie robi wrażenia — w zeszłym roku koncern sprzedał szwedzki biznes dystrybucyjny za… 6,6 mld EUR. I od dawna deklarował zainteresowanie przejęciami w regionie.
— Fortum ma w planach m.in. rozwój na rynku sprzedaży energii elektrycznej, więc próba przejęcia Duonu jest dla nas naturalnym krokiem — tłumaczy Izabela Van den Bossche, dyrektor odpowiedzialna za komunikację w grupie Fortum. Duon w liczbach to przede wszystkim 19,6 tys. odbiorców energii elektrycznej i 3 tys. odbiorców gazu.
W 2014 r. firma osiągnęła 636 mln zł sprzedaży, a EBITDA wyniosła 36 mln zł. Jeśli wezwanie zakończy się sukcesem, to Duon dołączy do silnej grupy energetycznej, działającej w krajach nordyckich, bałtyckich, w Rosji i w Polsce.
W 2014 r. jej przychody wyniosły 4,1 mld EUR, a zysk operacyjny wyniósł 1,1 mld EUR. W Polsce Fortum ma trzy elektrociepłownie i ok. 800 km sieci lokalnych ciepłociągów, dostarczających ciepło do 360 tys. gospodarstw domowych w Płocku, Wrocławiu, Częstochowie, Zabrzu i Bytomiu.
Rozmowy trwają
Planowane przejęcie ma przyjazny charakter — wzywający podał, że porozumiał się już z akcjonariuszami kontrolującymi 44 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, a wśród nich są członkowie zarządu Duonu. Porozumienie zakłada, że akcjonariusze sprzedadzą akcje w wezwaniu. Na pewno zrobi to fundusz Capital Partners, który w 2005 r. powołał dzisiejszy Duon do życia (pod nazwą CP Energia).
— Jesteśmy zadowoleni z tej inwestycji, cieszy nas też transparentny sposób przeprowadzenia transakcji, który umożliwi każdemu inwestorowi przyłączenie się do niej — mówi Paweł Bala, prezes Capital Partners. Capital Partners ma prawie 7 proc. akcji Duonu. Można przypuszczać, że poza nim chęć wyjścia zadeklarowały też dwa brytyjskie fundusze Galiver i RIT (ten drugi z grupy Rothschild), kontrolujące odpowiednio 16 i 10 proc., a także Nationale Nederlanden OFE, które ma 7 proc. Wezwanie dojdzie jednak do skutku tylko wtedy, gdy Fortum uda się nabyć 51 proc. akcji Duonu. Rozmowy z pozostałymi akcjonariuszami zapewne trwają.
Wezwanie na zaproszenie
Do ogłoszenia wezwania zachęcił Fortum sam Duon, który pod koniec października ogłosił, że zamierza zastanowić się nad swoją przyszłością. Musiał, bo po latach inwestycji udziały sprzedać chcieli sami akcjonariusze. Doradztwem zajął się bank inwestycyjny Rothschild. Po nieco ponad dwóch miesiącach jest wezwanie.


