Duża podaż hamuje wzrost cen

Marta Filipiak
opublikowano: 2005-04-01 00:00

W pierwszych godzinach czwartkowej sesji na rynku obligacji utrzymywał się trend zwyżkowy wywołany środową, 50-pkt obniżką stóp procentowych. Silny efekt wywarł komentarz Leszka Balcerowicza o możliwości dalszej obniżki, jeśli inflacja będzie spadać. Tym silniejszy, że wczoraj minister finansów ogłosił, iż inflacja osiągnęła w marcu 3,5 proc., a na koniec roku może obniżyć się do 1,5 proc. O 16.30 obligacje dwuletnie notowane były z rentownością 5,42 proc., pięcioletnie — 5,55 proc., a dziesięcioletnie — 5,47 proc. Po wczorajszej zniżce o 8-17 pkt baz. rentowności obligacji spadły o około 5 pkt. Dotyczy to papierów pięcio- i dziesięcioletnich, a pewien wpływ wywarło tu uspokojenie sytuacji na rynkach zagranicznych, głównie niemieckim i amerykańskim.

Ceny obligacji z krótkiego końca krzywej rentowności pozostały natomiast prawie bez zmian. Na brak popytu wpłynęła informacja o planie podażowym na następne miesiące. Ministerstwo Finansów przewiduje bowiem sprzedaż dwuletnich papierów o wartości 3-4 mld zł już w najbliższym tygodniu. Inwestorzy czekają więc na nową ofertę i nie kupują na rynku wtórnym.