Duża zmienność na amerykańskich giełdach

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 27-01-2022, 22:21

Czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach cechowały się sporą zamiennością. Indeksy falowały, ściągane ponownie w dół przez sektor technologiczny.

fot. Bloomberg

Na finiszu sesji wszystkie trzy główne indeksy miały czerwone odcienie, choć w trakcie dnia gościły też w zwyżkowym terytorium (szczególnie w pierwszej fazie notowań). Indeks największych blue chipów Dow Jones IA stracił symbolicznie, 0,02 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 odnotował zdecydowanie większą przecenę spadając o 0,54 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq zniżkował najmocniej tracąc 1,40 proc.

Jak szacują analitycy, od początku bieżącego roku z parkietów w USA wyparowało już ponad 5 bln USD, co wiązane jest z obawami inwestorów odnośnie przyszłych działań władz monetarnych. I choć Fed, wyraźnie zaakcentował duże prawdopodobieństwo marcowej podwyżki stóp, trudno jednoznacznie stwierdzić ile jeszcze takich decyzji może zapaść w tym roku. Inwestorzy jednak już powoli zaczęli akceptować bardziej jastrzębią postawę decydentów z banku centralnego.

Rynek kontraktów terminowych na fundusze federalne wycenia obecnie prawie pięć podwyżek stóp w tym roku nawiązując do ostatnich wypowiedzi szefa Fed, Jerome Powella.

Wahania inwestorów determinowane były przeceną udziałów wielu dużych spółek technologicznych. Szczególnie tych, które mogą stać się lub już są ofiarą przedłużających się problemów z łańcuchami dostaw. Takie ostrzeżenie wystosowała m.in. Tesla, której szef miliarder Elon Musk uważa, że wąskie gardła mogą trwać przez cały 2022 r. Kurs akcji największego producenta samochodów elektrycznych zniżkował momentami o ponad 11 proc. Pociągnął za sobą wyceną takich rywali jak Lucid Group i Rivian Automative.

Silnie nurkował też kurs papierów Intela, największego na świecie producenta procesorów. Również on cierpi z powodu problemów z dostawami przez co nie spodziewa się specjalnie udanego pierwszego kwartału.

Straty z poprzednich dni odrabiał z kolei Netflix, którego słabe rezultaty kwartalne i rozczarowujące prognozy stały się jednym z zarzewi ostatnich spadków na giełdach. Walory wiodącego dostawcy treści VOD drożały powyżej 7 proc., wsparte informacją, że aktywny inwestor William Ackman zwiększył swoje udziały w serwisie o ponad 1 mld USD.

W czwartek opublikowana została seria ważnych danych makroekonomicznych. Pozytywnie zaskoczył odczyt PKB w IV kw. 2021 r. Amerykańska gospodarka rosła w nim aż o 6,9 proc. w ujęciu annualizowanym, przy prognozie na poziomie 5,5 proc. W całym ubiegłym roku PKB zyskał 5,7 proc., rosnąc najmocniej od 1984 r. Bieżący rok może być już zdecydowanie gorszy, choćby z uwagi na wyższą bazę oraz wysoką inflację.

Zgodna z oczekiwaniami okazała się z kolei liczba tzw. nowych bezrobotnych, która spadając o 30 tys. do 260 tys. odnotowała pierwszą ujemną zmianę od czterech tygodni.

Rozczarował za to raport o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Liczone ogółem zmniejszyły się w grudniu o 0,9 proc. miesiąc do miesiąca. Spodziewano się zniżki o 0,5 proc. Bez uwzględniania środków transportu wskaźnik wzrósł o 0,4 proc. pokrywając się z prognozami.

Na rynku surowcowym taniały złoto i ropa, którym szkodził silny dolar. Spadała też rentowność benchmarkowych 10-letnich obligacji amerykańskiego skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane