Duże firmy nie skorzystają

DI
06-04-2004, 00:00

Importerzy towarów akcyzowych mówią szczerze: nie interesuje nas dziura w prawie, bo nie chcemy mieć na pieńku z fiskusem.

Paweł Kwiatkowski

rzecznik Kompanii Piwowarskiej, importera piwa Miller

- Nie wchodzimy w to. Nawet gdyby istniała możliwość sprzedaży bez akcyzy, to korzyści są zbyt małe, a ryzyko zbyt duże, żeby to zainteresowało duże browary. Wiadomo, że intencją ustawodawcy jest nałożenie obowiązku płacenia podatku. Dystrybutorzy nie chcieliby sprzedawać piwa, które nie zostało obłożone akcyzą z obawy przed restrykcjami urzędów skarbowych. Dystrybutor również ma obowiązek udokumentować, że akcyzę opłacono. W przypadku udowodnienia, że luki nie było i zapłacić trzeba — jeśli nie zrobił tego producent, będzie to musiał zrobić dystrybutor. To raczej okazja dla jednorazowych graczy, spółek krzaków, które pojawią się, sprowadzą tanie piwo, upłynnią je po 1 maja i znikną.

Krzysztof Rut

rzecznik Grupy Żywiec, importera m.in. Paullinera i Desperado

- Nie warto ryzykować. Fiskus jest bezwzględny w ściąganiu podatków. Przychody z importu to tylko niewielka część naszej działalności. Duże firmy na tym nie zarabiają wielkich pieniędzy. Piwo z importu to raczej rozszerzenie oferty handlowej. Rynek tego towaru to zaledwie 2—3 proc. rynku piwa w Polsce. Być może ktoś zdecyduje się jednorazowo sprowadzić partię taniego piwa, ale trudno mu będzie przekonać dystrybutora do wzięcia nowego produktu nie zapewniając ciągłości dostaw.

Grzegorz Świderski

dyrektor finansowy Finlandia Polska

- Zgodnie z naszym rozumieniem przepisów, w przypadku towaru pochodzącego z Unii Europejskiej, który został wprowadzony do składu celnego przed 1 maja, w momencie jego sprzedaży po 1 maja sytuacja będzie wyglądała następująco: cło wyniesie 0 proc., natomiast stawka akcyzy według nowego rozporządzenia ministra finansów sięgnie 44 zł za litr czystego alkoholu, czyli dużo powyżej minimum unijnego.

Janusz Andryszak

sekretarz generalny Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Chemii Gospodarczej

- Producenci kosmetyków nie zgłosili problemu dotyczącego akcyzy na towary złożone w składach celnych przed 1 maja 2004 r., a wprowadzane potem do obrotu. Uważam, że produkty, które trafią na polski obszar celny, będą akcyzą objęte. W nowej ustawie akcyzowej na wybrane kosmetyki nałożono stawkę maksymalną 65 proc. Obecnie trwają prace nad dwoma rozporządzeniami, w których proponuje się zwolnienie części kosmetyków z akcyzy, a na resztę — stawkę 25-proc. lub zerową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Duże firmy nie skorzystają