
Skąd te spadki cen surowców i towarów? Ewidentnie były one powiązane z coraz powszechniejszym wzrostem awersji do ryzyka wśród globalnych inwestorów. Wczoraj wartość amerykańskiego dolara wyraźnie wzrosła, docierając do najwyższych poziomów od około dwóch dekad. To pokazuje, że w obliczu rynkowej niepewności, inwestorzy uciekają w gotówkę. Natomiast surowce są postrzegane jako bardziej ryzykowna grupa aktywów, dlatego widać ucieczkę kapitału.
Spadki dotyczą szerokiego rynku surowcowego ze względu na fakt, że wielu inwestorów instytucjonalnych działa na zasadzie risk-on/risk-off i wycofuje się obecnie po prostu z całej grupy aktywów – wliczając w to nawet złoto oraz inne metale szlachetne. Negatywny sentyment do surowców może się utrzymać jeszcze przez najbliższe tygodnie (lub nawet przez całą drugą połowę bieżącego roku), zwłaszcza jeśli potwierdzą się doniesienia o recesji (np. w USA istnieje szansa, że technicznie po II kw. br. będziemy mieć już do czynienia z recesją) oraz jeśli siła dolara będzie kontynuowana. Niemniej, pierwszym surowcem, który doświadczy relatywnie niewielkich spadków, może być złoto – o ile powtórzy się scenariusz z kryzysu z lat 2008-2009, kiedy to kruszec na początku taniał razem z innymi surowcami, jednak szybko zniżkę wyhamował, stając się bezpieczną przystanią dla sporej części inwestorów.

