Ceny miedzi w Londynie odnotowały we wtorek przed południem największy spadek od czterech miesięcy z poziomu najwyższego od 15 lat. To reakcja na obawy, że wysokie ceny ropy na świecie mogą spowolnić wzrost gospodarczy i ograniczyć popyt na metale - podają brokerzy.
We wtorek ropa w USA zdrożała do ponad 54 USD za baryłkę, a w Londynie zbliżyła się do niemal 51 USD.
"Na rynkach widać zaniepokojenie, że jeśli ceny ropy będą nadal rosły, może to zaszkodzić globalnemu wzrostowi gospodarczemu" - powiedział analityk Prudential Bache International w Londynie Angus Macmillan.
Miedź w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie metali LME w Londynie staniała we wtorek przed południem aż o 110 USD, czyli o 3,5 proc. i kosztował 3 tys. 30 USD za tonę. To największy spadek w ciągu sesji od 9 czerwca. A jeszcze w piątek miedź w Londynie kosztowała na zamknięciu handlu 3 tys. 145 USD za tonę, najwięcej od 15 lat.
Jak wynika z analiz przedstawionych we wtorek przez Economist Intelligence Unit, w przyszłym roku ceny metali spadną i to nie tylko miedzi, ale również niklu i ołowiu, gdyż dojdzie do sytuacji równoważenia produkcji i popytu.
aj/ osz/ mskr/